Wodór pogodzi samorządy?

Jak wyjaśnia wojewoda podkarpacka, Ewa Leniart, zmiana granic Sanoka umożliwia miastu pozyskanie nowych obszarów inwestycyjnych.
Fot. Wit Hadło

– Zmiana granic Sanoka umożliwi miastu pozyskanie nowych obszarów inwestycyjnych, które będą impulsem rozwojowym dla ziemi sanockiej, a skorzystają na tym zarówno mieszkańcy miasta, jak i wsi – uważa wojewoda podkarpacka, Ewa Leniart. Wcześniej wojewoda pozytywnie zaopiniowała wniosek burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego o włączenie w granice administracyjne Sanoka trzech sąsiednich miejscowości z gminy Sanok: Bykowiec, Trepczy i Zabłociec.

Jak wyjaśnia wojewoda, zmiana granic Sanoka umożliwia miastu pozyskanie nowych obszarów inwestycyjnych, które będą impulsem rozwojowym dla tej części województwa. Mowa o projekcie powstania Podkarpackiej Doliny Wodorowej, która w założeniu ma wykorzystać potencjał regionu, w tym subregionu sanockiego w zakresie nowoczesnych technologii i pozwolić zbudować miejsce, w którym będą produkowane ogniwa paliwowe, autobusy wodorowe, a niskoemisyjny wodór będzie wykorzystywany na szeroką skalę. Jak podkreśla wojewoda, powodzenie projektu zwiększy bezpieczeństwo energetyczne całego regionu i stworzy nowe możliwości rozwoju. Powstaną też nowe miejsca pracy, także dla sanoczan i mieszkańców gminy Sanok.

Potrzebny dialog i współpraca

W ubiegły czwartek w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim z inicjatywy wojewody odbyło się spotkanie przedstawicieli Sanoka i gminy Sanok. Samorządowcy zostali zobligowani do przygotowania kampanii informacyjnej dla mieszkańców obu samorządów oraz wspólnego opracowania ram przedsięwzięcia, które uwzględnią również założenia projektu Podkarpackiej Doliny Wodorowej oraz korzyści, jakie z jego realizacji płyną.

Sanok w Dolinie Wodorowej

Sanok przystąpił do Podkarpackiej Doliny Wodorowej. W ramach projektu w mieście może powstać fabryka wodoru. – Wodór to nośnik energii, który może stać się ważnym filarem transformacji polskiej gospodarki. Budowa i rozwój polskiej gospodarki opartej o wodór pozwolą osiągnąć neutralność klimatyczną, utrzymać jej konkurencyjność, a przy tym wykorzystać naszą obecną, wiodącą rolę producenta wodoru – podkreśla wojewoda.
Ale aby tak się stało, miasto musi przejąć od gminy Sanok ujęcie wody w Trepczy. Potrzebuje też terenów, na których będzie można postawić farmę fotowoltaiczną wykorzystywaną do produkcji energii, która później będzie wykorzystywana do produkcji wodoru. – Sanok i cały subregion są miejscem, które posiada wszelkie atrybuty do tego, by założenia Podkarpackiej Doliny Wodorowej realizować. Co ważne, w ramach Krajowego Planu Odbudowy środki przeznaczone na projekty wpisujące się w rozwój technologii wodorowych sięgną 800 mln euro. Duża część tych środków trafi do naszego województwa. Ich beneficjentami staną się mieszkańcy Podkarpacia, w dużej mierze także mieszkańcy gminy Sanok
– podsumowuje wojewoda.

„Nie znamy żadnych szczegółów tego projektu”

– Na razie są same niewiadome. Padło kilka haseł na temat Doliny Wodorowej, a nie poznaliśmy żadnych konkretów tego projektu. Nie wiemy, jakie są plany zagospodarowania regionu, i jakie korzyści odniosą z tego mieszkańcy – komentuje Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanok, i dodaje. – Nie jesteśmy przeciwni innowacjom, inwestycjom i nowym technologiom, ale dlaczego np. nie możemy zrealizować założeń Podkarpackiej Doliny Wodorowej w partnerstwie jako gmina Sanok? Podejmujemy dialog z władzami miasta, ale na pewno nie będziemy wchodzić w coś w ciemno. Chcemy poznać wszystkie szczegóły odnośnie do zagospodarowania naszych terenów i korzyści, jakie będą z tego płynęły dla mieszkańców – podsumowuje nasz rozmówca.

Martyna Sokołowska

7 Responses to "Wodór pogodzi samorządy?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.