
a światowe giełdy przeżywają trzęsienie ziemi. Fot. Pixabay
Czwartkowy atak Rosji na Ukrainę to dramat milionów obywateli naszych wschodnich sąsiadów, ale także gigantyczne skutki ekonomiczne, które odczują dziesiątki krajów w tym również Polska. Mocno spadła wartość złotówki, a światowe giełdy przeżywają trzęsienie ziemi. W efekcie droższe będą: paliwo, węgiel, gaz czy żywność. „Wojna dotknie wszystkich”.
Skutki ataku Rosji na Ukrainę mieszkańcy Unii Europejskiej w tym Polski będą odczuwać przez najbliższe tygodnie. Jaki dokładnie wyłoni się obraz ekonomiczny z całej sytuacji, tego dowiemy się po kolejnych ruchach Kremla. Już dziś jednak wiadomo, że mocno osłabione zostały światowe waluty. W czwartek rano w stosunku do euro złoty tracił ponad 6 gr, z kolei w stosunku do dolara – ponad 8 gr. Podobnie sytuacja ma się z rosyjskim rublem. Na moskiewskiej giełdzie stosunek wyniósł: 84 ruble za 1 dolara i ponad 95 rubli za jedno euro. – Wojna, to czas do rozkręcania spekulacji. Każda nadzwyczajna okoliczność jest okazją do tego, aby zarobić na polskim złotym – ostrzega Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.
Paliwo droższe o nawet 40 groszy!
W czwartek po popołudniu media podały informacje, że inwestorzy szybko odwrócili się od giełdy w Rosji. Sytuację określano mianem krachu, który ostatni raz obserwowano sześć lat temu. W Warszawie na giełdzie obserwowaliśmy silną przecenę, co z kolei niedługo może odbić się na cenach gazu, złota czy ropy naftowej. – Tylko od poniedziałku ropa naftowa podrożała o 10 dolarów za baryłkę. Ropa brent kosztuje 103 dolary i to najwyższy wskaźnik od 2014 r. Przez atak Rosji na Ukrainę ceny paliw w Polsce podskoczą o 30 – 40 groszy na litrze. Oznacza to, że za kilka dni za popularną „95” będziemy płacić 5,70 – 5,80 zł – alarmuje Rafał Zywert, analityk BM Reflex.
Wojenna panika na giełdzie obejmuje wiele obszarów. Inwestorzy pozbywają się akcyjnych aktywów. Sporo, bo o 3 proc. podrożało złoto, aluminium, pallad czy nikiel. To niezbędne surowce w przemyśle motoryzacyjnym, zbrojeniowym czy infrastrukturalnym. Konflikt militarny uderza także w kryptowaluty. Tanieje silny dotychczas bitcoin o około 10 proc., kosztując 35 tys. dolarów.
Za gaz zapłacimy więcej?
Wielu Polaków dopytuje co z gazem, który w ostatnich miesiącach i tak stał się języczkiem u wagi. Jak podało na Twitterze konto – Analizy Biuro Maklerskie Pekao, od początku 2022 r., Rosja wysłała ok. 38 proc. mniej gazu do Europy r r, a już w czwartym kwartale br. 28 proc. mniej. Trudno więc nie przypuszczać, że jeżeli Rosja zdecyduje się zakręcić kurek z gazem do Europy, surowiec zdrożeje.
– Jeżeli chodzi o gaz, to jego ceny zależą od tego, jaki scenariusz zaproponuje Rosja. Trudno to przewidzieć. Po zajęciu Krymu jeden z bliskich współpracowników Władimira Putina mówił, że istniało 80 różnych opcji na wyjście z sytuacji. Mamy więc dziś mnóstwo niewiadomych. Rosja nie jest państwem stosującym zasady wolnego handlu – ocenia Sadowski.
Ceny żywności w górę?
Niedługo także i ceny żywności mogą wzrosnąć. W ciągu doby notowania pszenicy poszły w górę o blisko 6 proc., osiągając poziom 926,12 centów za korzec. Niestety to najwyższe stawki od lipca 2012 r. Ceny zbóż oferowanych na Elewarr Koronowo w woj. kujawsko-pomorskim kształtują się na kiepskim poziomie: pszenica konsumpcyjna 1160 zł/t, (spadek o 40 zł), żyto konsumpcyjne 900 zł/t (spadek o 100 zł) czy rzepak 2880 zł/t (spadek o 80 zł). Jak oceniają ekonomiście, Pekao SA, wojna na Ukrainie może oznaczać spadek polskiego PKB o 1 proc. i większą skalę podwyżek stóp procentowych. Póki co, nie wiadomo o jakie wartości chodzi, ale nieoficjalnie mówi się o wzroście stóp do poziomu nawet 4 – 5 proc. To z kolei zła wiadomość dla osób posiadających kredyty i od miesięcy borykających się z wysokimi ratami.
kl



11 Responses to "Wojna zdemoluje światowe gospodarki"