Wójt dusił nauczyciela? Sąd nie ma wątpliwości

Mariusz Pykosz, wójt gminy Osiek Jasielski, nie przyznaje się do naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia nauczyciela podległej mu szkoły. Fot. Jakub Hap
Mariusz Pykosz, wójt gminy Osiek Jasielski, nie przyznaje się do naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia nauczyciela podległej mu szkoły. Fot. Jakub Hap

JASŁO. Wójt oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie nauczyciela podległej mu szkoły.

Sąd Rejonowy w Jaśle wydał wyrok nakazowy przeciwko Mariuszowi Pykoszowi, wójtowi gminy Osiek Jasielski, oskarżonemu o naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie nauczyciela podległej mu szkoły. Wina samorządowca, zdaniem sądu, nie ulega wątpliwości. Wójt nie zgadza się z orzeczeniem i wniósł od niego sprzeciw. Oznacza to, że sprawa znajdzie swój finał na drodze „normalnego” postępowania.

Do incydentu, który w czerwcu 2013 roku odbił się w powiecie jasielskim głośnym echem, doszło po tym, jak grupa nauczycieli Szkoły Podstawowej w Samoklęskach – w tym Tadeusz Łącki (zarówno nauczyciel, jak i wójt zgodzili się na publikację personaliów – jakh) – w towarzystwie rodziców uczęszczających do niej dzieci interweniowali u Mariusza Pykosza w związku z nieprzyznaniem jej godzin świetlicowych. Prowadzone na terenie urzędu gminy rozmowy zakończyły się fiaskiem. Aktu przemocy wobec Łąckiego wójt miał dopuścić się najpierw w korytarzu, później w swoim gabinecie – w czasie, gdy przedstawiciele szkoły zamierzali opuścić budynek gminy.

Nauczyciel, dysponujący obdukcją lekarską mającą stanowić dowód obrażeń spowodowanych przez wójta oraz nagraniem audio, które zarejestrował podczas feralnego zdarzenia, o zajściu powiadomił organy ścigania. Prokuratura wszczęła postępowanie, jednak po kilku miesiącach umorzyła je, uznając, że okoliczności zdarzenia w gminie nie spełniają wymogów pozwalających na to, by sprawę wyjaśniać „z urzędu”. Ostatecznie jednak na mocy nakazu wydanego przez sąd, gdzie nauczyciel złożył zażalenie, musiała się nią zająć.

W marcu 2014 roku wójt złożył wniosek o sporządzenie stenogramu z całego nagrania stanowiącego główny dowód w sprawie. Jego jakość była kiepska, co uniemożliwiło odtworzenie wszystkich wypowiedzianych w nim słów. Mimo że odczytane fragmenty pliku potwierdzały wersję nauczyciela, prokuratura przychyliła się do prośby wójta. Jednocześnie, do czasu otrzymania opinii biegłych w sprawie nagrania, zawiesiła postępowanie.

Dwa zarzuty
Wznowiła je na początku br. i z końcem stycznia do Sądu Rejonowego w Jaśle wpłynął akt oskarżenia przeciwko wójtowi. Treść zawartych w nim zarzutów przybliżył nam Jan Dziuban, szef jasielskiej prokuratury.

– 18 czerwca 2013 roku w Osieku Jasielskim Mariusz P. naruszył nietykalność cielesną nauczyciela Tadeusza Ł. poprzez chwycenie go rękoma za szyję i duszenie (…), w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci podbiegnięć krwawych po obu stronach szyi, które to obrażenia stanowią naruszenie czynności narządów ciała na czas do 7 dni trwających (…). Został także oskarżony o to, że w tym samym dniu, czasie i miejscu znieważył Tadeusza Ł. słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe – powiedział prokurator.

Obydwa zarzuty odnoszą się do czynów, jakich wójt miał dopuścić się względem Łąckiego podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych. Pierwszy został zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 222. par. 1 kk i art. 157. par. 2 kk w związku z art. 11. par. 2 kk, drugi zaś jako przestępstwo z art. 226. par. 1 kk.

Wójt złożył sprzeciw
Sąd wydał w sprawie wyrok nakazowy. – Uznał Mariusza P. winnym i wymierzył mu karę grzywny za czyn pierwszy 50 stawek po 40 zł, za czyn drugi 20 stawek po 40 złotych, a łącznie 60 stawek po 40 zł, oraz zasądził koszty i opłaty postępowania. Prokuratura wyrok uznała za słuszny – mówi Jan Dziuban.

Mariusz Pykosz nadal nie przyznaje się do winy. Od wyroku – jak mówi – złożył sprzeciw, co oznacza, że straci on moc, a sprawa zostanie rozstrzygnięta w toku postępowania.
Jak wójt komentuje wystosowany przeciwko niemu akt oskarżenia oraz orzeczenie sądu?

– Na dzień dzisiejszy został jedynie wydany wyrok nakazowy, sąd nie przeprowadził postępowania dowodowego. Dopiero po złożeniu sprzeciwu sprawa będzie podlegać rozpoznaniu na zasadach ogólnych. Prowadzone postępowanie przygotowawcze w żaden sposób nie wykazało, abym w dniu 18 czerwca 2013 r. naruszył nietykalność cielesną Tadeusza Łąckiego podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych oraz abym znieważył Tadeusza Łąckiego słowami powszechnie uznanymi za obelżywe podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych – mówi nam wójt.

Naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie Tadeusza Łąckiego to nie jedyne zarzuty, jakie usłyszał w ostatnim czasie Mariusz Pykosz. W Sądzie Rejonowym w Jaśle niedawno rozpoczął się proces, będący następstwem oskarżenia wójta o korupcję.

Jakub Hap

5 Responses to "Wójt dusił nauczyciela? Sąd nie ma wątpliwości"

Leave a Reply

Your email address will not be published.