
KROSNO. Wyrok w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia nauczyciela zostanie ogłoszony 1 grudnia br.
We wtorek, 24 listopada, w Sądzie Okręgowym w Krośnie odbyła się rozprawa apelacyjna ws. Mariusza P., wójta gminy Osiek Jasielski, oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie nauczyciela ze szkoły w Samoklęskach, Tadeusza Łąckiego. Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów, natomiast zarówno prokurator, jak też pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego twierdzą, że sąd pierwszej instancji wydał wyrok zasadny. W związku z tym wnoszą o to, aby sąd utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Przypomnijmy, że wójt Osieka Jasielskiego został w czerwcu ubiegłego roku skazany przez Sąd Rejonowy w Jaśle. Wymiar kary dla Mariusza P. to grzywna w wysokości 2400 złotych. Oprócz tego P. miał jeszcze zapłacić w sumie 2 tysiące zł nawiązki dla poszkodowanego. Ponadto miał też pokryć koszty procesu.
Czego dotyczył proces
W grę wchodzą wydarzenia, które miały miejsce 21 czerwca 2013 roku. Wówczas do wójta Osieka Jasielskiego przybyła siedmioosobowa delegacja składająca się z rodziców i nauczycieli Zespołu Szkół Integracyjnych w Samoklęskach. Chcieli oni porozmawiać na temat przyznania od września godzin świetlicowych dla prowadzących zajęcia dla dojeżdżających uczniów. Spotkanie miało nader burzliwy przebieg. Tadeusz Łącki przyznał, że w pewnym momencie zaczął się spierać z wójtem. Nie mógł po prostu pogodzić się z tym, że włodarz gminy nierówno traktuje placówki (okazało się bowiem, że szkole z sąsiedniej miejscowości takie godziny przyznano). Łącki stwierdził, że wójt kilkakrotnie uciszał go słowami „zamknij się pan”.
Nauczyciel: – Wójt złapał mnie za szyję i zaczął dusić
Po zakończonym spotkaniu w sekretariacie miało dojść do przepychanek pomiędzy wójtem a Łąckim. – W pewnym momencie wójt wciągnął mnie do gabinetu, złapał za szyję i zaczął dusić oraz groził, że mnie zabije – relacjonował z przejęciem nauczyciel. – Nazwał mnie gnojem – stwierdził poszkodowany nauczyciel. Wykonał on lekarską obdukcję (stwierdzono „podbiegnięcia krwawe po obu stronach szyi”) i o całym zdarzeniu powiadomił prokuraturę. Ta najpierw sprawę umorzyła, ale nauczyciel złożył zażalenie i sąd decyzję uchylił. Ostatecznie prokuratura oskarżyła włodarza Osieka o naruszenie nietykalności cielesnej nauczyciela oraz znieważenie go. Sąd pierwszej instancji uznał wójta za winnego zarzucanych mu czynów. Mariusz P. odwołał się od wyroku.
Nagrane na dyktafon
Na rozprawie apelacyjnej był zarówno oskarżony wraz ze swoim obrońcą, jak też poszkodowany z pełnomocnikiem. Wspomniane spotkanie zostało nagrane na dyktafon, a w sali sądowej 37-minutowe nagranie odtworzono w całości. – Oskarżyciela posiłkowego znam od dawna, byliśmy kolegami czy przyjaciółmi – mówił we wtorek w sądzie wójt Mariusz P. – Skąd bierze się niechęć oskarżyciela do mnie? Otóż miał on już zatargi z gminą Osiek Jasielski, a działanie pana Łąckiego jest prowokacyjne – stwierdził oskarżony.
– Za naiwne wydaje się tłumaczenie oskarżonego, że poszkodowany prowokował go wyzywająco na niego spoglądając. Oskarżony powinien się zachowywać w sposób należyty, czego nie uczynił – oznajmił pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.
Sąd postanowił ze względu na zawiłość sprawy odroczyć wydanie wyroku do 1 grudnia br.
Wioletta Zuzak



3 Responses to "Wójt Osieka Jasielskiego został nagrany na dyktafonie"