Wójt oskarża posła o potrącenie autem syna

Tak wyglądał samochód posła po zdarzeniu. Policja zbada, czy doszło do potrącenia syna wójta, czy też do napaści na posła.
Tak wyglądał samochód posła po zdarzeniu. Policja zbada, czy doszło do potrącenia syna wójta, czy też do napaści na posła.

SZÓWSKO. Gorąca noc podczas ciszy wyborczej. Marian Ryznar – wójt gminy Wiązownica – i poseł Mieczysław Golba (Solidarna Polska) bohaterami tajemniczych wydarzeń.

Po raz kolejny doszło do zaognienia konfliktu między Marianem Ryznarem – wójtem gminy Wiązownica – a posłem Mieczysławem Golbą (Solidarna Polska). Tym razem poszło o ciszę wyborczą, a skończyło się zdarzeniem drogowym, które jeden z panów określa jako potrącenie jego syna, a drugi jako obrzydliwą prowokację ze strony synów wójta i napaść.

Rzecz działa się w miniony piątek (28 listopada) w Szówsku około północy. Według M. Ryznara, osoby związane z M. Golbą miały po północy, w czasie trwającej już ciszy wyborczej, zrywać jego plakaty i zastępować je materiałami wyborczymi Mariana Fedora, którego w walce o fotel wójta gminy Wiązownica popierał poseł „Solidarnej Polski”. Po wezwaniu policji na miejscu pojawił się M. Golba.

– Wracałem z Jarosławia do domu samochodem razem z moim bratem – opowiada poseł „Solidarnej Polski”. – Będąc na rondzie w Szówsku zobaczyłem stojący na poboczu drogi samochód mojego kolegi. Zapytałem go, co się stało. Powiedział, że nie mogą odjechać, bo zostali zatrzymani przez synów wójta Mariana Ryznara i ich kolegów, którzy wmawiają mu i osobom mu towarzyszącym, że zakłócili ciszę wyborczą – wspomina Golba. – Zapytałem, czy została wezwana policja i usłyszałem, że tak – relacjonuje, dodając, że jego znajomy ma zdjęcia dokumentujące powieszenie banerów jeszcze przed ciszą. M. Golba postanowił  zaczekać na parkingu do czasu przybycia policji.

– Kilka minut po przybyciu policji postanowiliśmy z bratem, że jedziemy do domu – stwierdza poseł. – Gdy wyjeżdżałem z parkingu na główną drogę, podbiegł do nas młody człowiek i kopnął w drzwi mojego samochodu, po czym upadł i zaczął krzyczeć, że go potrąciłem i przejechałem po nim, a także, że ma złamaną rękę i nogę – opowiada Golba. – Szybko wysiadłem i mówię do niego „Co ty robisz człowieku?”, a on mi na to: „Ja cię ch… skończę.” – precyzuje. – Leżał i żądał od policjantów wezwania karetki! – mówi poseł, dodając, że całe zdarzenie miała widzieć przypadkowa osoba, która jego wersję potwierdziła na policji.

Wersja wójta jest zgoła inna
Wójt Marian Ryznar przyznaje, że jego synowie z kolegami pilnowali, by samochód zwolenników Fedora nie odjechał przed przyjazdem wezwanej policji. – Moi synowie i ich dwaj koledzy po prostu tam stali – przekonuje M. Ryznar. – Tamci czterej, z których trzeźwy był tylko kierowca, siedziała w samochodzie – dodaje.

Inaczej natomiast przedstawia sprawę potrącenia jego syna – 21-letniego Adriana. – Syn chciał podejść normalnie do samochodu posła, gdy ten znienacka ruszył i potrącił go! Miał zamiar jakby nigdy nic odjechać i tak pewnie zrobiłby, gdyby starszy syn nie zastąpił mu drogi – twierdzi samorządowiec. – Policjant zamiast wezwać zaraz karetkę, mówił mojemu synowi, by wstawał i przygotował dokumenty, bo zostanie ukarany! To skandal! – dodaje M. Ryznar.

Karetka w końcu została wezwana i 21-letni Adrian Ryznar został przewieziony do szpitala. Według wersji ojca, ma on uraz ręki, którą trzeba było usztywnić, a także skarży się na bóle głowy i nogi. – W ręce najprawdopodobniej pękła kość, z nogą chyba jest w porządku – mówi M. Ryznar. – Syn jest po badaniu głowy tomografem, jeszcze nie wiadomo, co ono wykazało – dodaje. – Obdukcja nie wykazała „fikcji” syna wójta Ryznara – twierdzi z kolei M. Golba.

Poseł był trzeźwy
Poseł, jak podkreśla, sam chciał poddać się badaniu na trzeźwość. – Wiedziałem, że natychmiast pojawią się pomówienia, że byłem pijany, więc nie korzystałem z immunitetu i chciałem badania – mówi. – Właśnie miałem „zadmuchać”, gdy policjant zapytał mnie, czy zgadzam się na obecność przy badaniu starszego syna pana Ryznara, który wyraził taką chęć – wspomina Golba. – Nie widziałem problemu, był przy badaniu, które wykazało wynik 0,00 promila – zauważa. Starszy syn Ryznara, 25-letni Radosław, nie przypomina sobie, by był przy badaniu posła na trzeźwość, ale też nie twierdzi, jakoby poseł był nietrzeźwy. – Nic takiego nie mówimy – zastrzega Ryznar. – W ogóle o tym mowy nie ma! Chodzi o to, że poseł potrącił mego młodszego syna i o naruszenie ciszy wyborczej – podkreśla.

Z kolei Golba uważa, że była to ohydna napaść na niego za to, że popierał w kampanii kontrkandydata Ryznara. – Zwróciłem się już w tej sprawie do policji, a mam zamiar także podjąć kroki prawne na drodze cywilnej – dodaje

Policja potwierdza na razie, że prowadzone są postępowania wyjaśniające w sprawie ewentualnego naruszenia ciszy wyborczej, jak i zdarzenia drogowego z udziałem 21-latka i posła. Potwierdza także że M. Golba poddał się badaniu na trzeźwość i z całą pewnością był trzeźwy w chwili zdarzenia.

Monika Kamińska

One Response to "Wójt oskarża posła o potrącenie autem syna"

Leave a Reply

Your email address will not be published.