
HUTA KOMOROWSKA.
Najbliższe dwa miesiące w areszcie spędzi 32-letni mężczyzna, który groził właścicielowi jednej z posesji w Hucie Komorowskiej i jego bratu, że ich zabije, po czym powbijał szyby w ich domu i odszedł. Wkrótce potem wrócił, ale już z siekierą w ręku…
Wszystko zaczęło się w niedzielny (16 bm.) wieczór, kiedy to grupa mężczyzn wspólnie spożywała alkohol. Było miło i przyjemnie, ale do czasu. – W trakcie spotkania 32-letni mieszkaniec Huty Komorowskiej zaatakował jednego ze współbiesiadników, ale właścicielowi posesji udało się obezwładnić agresora, który poszedł do domu – informuje Jolanta Skubisz Tęcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.
Następnego dnia rano 32-latek jednak wrócił, krzycząc i odgrażając się pozbawieniem życia obu braciom. Powybijał również szyby w oknach domu. Kiedy właściciele posesji wezwali policję, mężczyzna oddalił się w nieznane miejsce. Wrócił jednak później, ale z siekierą w ręku. Odgrażał się drugiemu z braci. Na miejsce pojechali policjanci i zatrzymali agresora. Mężczyzna trafił do aresztu. W środę (19 bm.) usłyszał zarzuty wypowiadania gróźb karalnych, naruszenia miru domowego i uszkodzenia mienia. Grozi mu więzienie.
pg



One Response to "Wpadł na posesję z siekierą. Mówił, że ich zabije"