Wpadli wspólnicy „gangu kantorowców”

Jeden z zatrzymanych pod koniec września mężczyzn powiązany z gangiem kantorowców, którzy siali postrach m.in. na Podkarpaciu. Fot. CBŚP
Jeden z zatrzymanych pod koniec września mężczyzn powiązany z gangiem kantorowców, którzy siali postrach m.in. na Podkarpaciu. Fot. CBŚP

PODKARPACIE, KRAJ. Strzelali z zimna krwią, tak, aby zabić. Ich krwawy szlak wiódł także przez Podkarpacie.

Kolejnych 5 osób związanych z tzw. gangiem kantorowców, mającym na koncie m.in. podwójne zabójstwo w Ostrowie koło Przemyśla oraz podwójne zabójstwo w Przeworsku, zatrzymali funkcjonariusze krakowskiego Centralnego Biura Śledczego. Gang uważany jest za jeden z najbardziej brutalnych w powojennej Polsce.

– Nowe dowody, jakie pojawiły się w sprawie, pozwoliły na przedstawienie zarzutów rozbojów, kradzieży z włamaniem i innych przestępstw, do których doszło w latach 2002 – 2007 na terenie województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego i małopolskiego. 3 mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych – informuje kom. Agnieszka Hamelusz, rzecznik prasowy CBŚP.

Damianowi G., Sławomirowi K., Mirosławowi T., Piotrowi Ch. i Sławomirowi B. przedstawiono zarzuty dokonania 8 niewykrytych dotąd przestępstw mających związek z działalnością gangu kantorowców, takich jak: napady rabunkowe, włamania i kradzieże z hurtowni, sklepów. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował wobec trzech podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Zabijali i łupili
Grupa kantorowców, w latach 90. i 2000. dopuściła się wielu napadów rabunkowych i zabójstw na południu Polski. Krwawy szlak zabójców wiódł również przez Podkarpacie. Pierwszy atak miał miejsce 16 listopada 2006 r. w Ostrowie k. Przemyśla. Dwaj mordercy ostrzelali Henryka B., właściciela jedynego kantoru w okolicy i jego dwóch pracowników. Przedsiębiorca zginął na miejscu, a jeden z pracowników po kilku dniach pobytu w szpitalu. Łupem napastników padło wówczas 300 tys. zł. Dwa tygodnie później mordercy znów zaatakowali. Tym razem ich ofiarą stał się kantorowiec z Przeworska, który zginął od strzału w głowę. Bandyci nie oszczędzili również jego partnerki. Ich łupem padło wówczas 100 tys. zł. Ostatni atak miał miejsce w Dębicy. Na szczęście dla właściciela kantoru pistolet zabójców zaciął się i mężczyzna uszedł z życiem.

Zarzuty dokonania zabójstw w Ostrowie koło Przemyśla, w Przeworsku oraz próby zabójstwa właściciela kantoru w Dębicy prokuratura postawiła Tadeuszowi G.( był trzonem grupy, dopuścił się również zabójstw właścicieli kantorów w Myślenicach, Piotrkowie Trybunalskim i Sosnowcu) i Wojciechowi W., (w 2007 r. usłyszał zarzuty trzech zabójstw w Myślenicach i Piotrkowie Trybunalskim i jednego usiłowania zabójstwa – również w Piotrkowie Trybunalskim). Krakowski sąd w I instancji skazał ich już na dożywocie, ale wyrok nie jest jeszcze prawomocny. W lipcu br. policjanci CBŚP zatrzymali kolejnego członka grupy – Adama M. który usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa właściciela kantoru w Dębicy. Został on tymczasowo aresztowany na 3 miesiące (przedłużono mu areszt).

Planowane są kolejne zatrzymania osób.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Wpadli wspólnicy „gangu kantorowców”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.