
MIELEC. Procedura związana z nowym przetargiem na zakup śmigłowców dla polskiej armii może rozpocząć się już w tym roku.
Odwołanie przez rząd wartego 13,5 mld zł kontraktu na zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych wywołuje w kraju ogromne emocje. W Mielcu zerwanie negocjacji z Airbus Helicopters określa się jako szansę nie tyle dla Polskich Zakładów Lotniczych i ich śmigłowców Black Hawk, co dla całego regionu. Super Nowości dowiedziały się, że procedura związana z nowym przetargiem może rozpocząć już w tym roku.
Wszystko co dobre dla PZL Mielec i jego amerykańskiego właściciela zaczęło się cztery miesiące temu, kiedy to Ministerstwo Rozwoju zerwało negocjacje umowy offsetowej z francuskim koncernem Airbus Helicopters, który miał dostarczyć polskiej armii śmigłowce wielozadaniowe Caracal i zarobić na tym gigantyczne pieniądze, bo prawie 14 mld zł.
Wielkie nadzieje w Mielcu
Wieść o rezygnacji z zakupu francuskich śmigłowców Caracal przyjęto w Mielcu z entuzjazmem. Mieszkańcy liczą, że to PZL będą beneficjentem nowego kontraktu. W tym przekonaniu utwierdziły ich wizyty w mieleckich zakładach rządowych decydentów z najwyższej półki na czele z premier Beatą Szydło, ministrem resortu rozwoju Mateuszem Morawieckim, oraz szefem resortu obrony narodowej Antonim Macierewiczem.
O poziomie nadziei w Mielcu niech świadczy fakt, że oświadczenie w tej sprawie uchwaliła Rada Powiatu. Czytamy w nim m.in.: – „Deklaracje o zakupie śmigłowców Black Hawk produkowanych w PZL Mielec to wielka szansa na rozwój branży lotniczej i całego kooperującego z nim przemysłu w naszym powiecie. Rząd rezygnując z zakupu francuskich maszyn Caracal udowodnił, że kieruje się polskim interesem narodowym (…)”
Kupią śmigłowce do 2023 roku?
O to, jak obecnie wygląda sytuacja zapytaliśmy Mariana Kokoszkę, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” w PZL Mielec: – Z tego co wiem, a opieram się na słowach ministra Macierewicza, to polski rząd zamówi co najmniej 50 śmigłowców wielozadaniowych w terminie do 2023 r. – mówi nam Kokoszka. – Procedura z tym związana może być wszczęta już pod koniec tego roku. Tyle mogę powiedzieć, bo to są decyzje resortu obrony narodowej.
Cały proces nieco opóźniła „wizyta” funkcjonariuszy Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie w PZL w Mielcu i Świdniku oraz w Ministerstwie Rozwoju. Ich akcja ma związek z odwołanym przetargiem na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii. – Obecnie dokonywane są analizy dokumentów pod kątem transparentności całego procesu – informuje Marin Kokoszka, dodając, że kontrola CBA opóźniła również zakup z tzw. wolnej ręki przez rząd śmigłowców Black Hawk dla polskich sił specjalnych.
Paweł Galek



2 Responses to "Wraca walka o rządowe miliardy"