
Kilka dni temu zakończyła się przerwa zimowa na budowach realizowanych przez GDDKiA. Teraz wykonawcy m.in. budowy odcinków drogi ekspresowej S19 czy obwodnic miast na Podkarpaciu wracają do normalnego trybu pracy. Inwestycje mają różny stopień zaawansowania, a zakończenie wielu z nich przewidziano na 2026 r.
Droga S19 na Podkarpaciu ma stanowić fragment trasy S19 przebiegającej przez całą Polskę, a zarazem część projektu Via Carpatia, który lepiej skomunikuje Europę. Droga będzie prowadzić przez Litwę, Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Grecję. W naszym kraju odcinek ma liczyć ok. 580 km długości i przebiegać przez województwa: podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, 15 marca zakończyła się przerwa zimowa na budowach realizowanych przez GDDKiA. – Teraz wykonawcy przywracają pełne zaangażowanie na budowach oraz rozpoczynają prace na wszystkich frontach robót – mówi Joanna Rarus, rzecznik GDDKiA. Dotyczy to obwodnic miast oraz dróg ekspresowych.
Inwestycje mają różny stopień zaawansowania. Przykładowo ma odcinku Lasy Janowskie – Zdziary (9,5 km) pomimo okresu zimowego trwały prace związane z budową obiektów mostowych oraz prace na MOP Bukowa I i II. Na odcinku Zdziary – Rudnik nad Sanem (9 km) wykonano około 50 proc. warstw podbudowy z betonu asfaltowego, a zaawansowanie prac wynosi 60 proc. Jeszcze lepiej wygląda odcinek Rudnik nad Sanem – Nisko Południe (6 km), gdzie zaawansowanie inwestycji sięga 80 proc. W tym przypadku, w zimie, kontynuowane były prace na obiektach mostowych. Realizacja robót rozkręca się powoli na odcinku Nisko Południe – Podgórze (11,5 km), gdzie do chwili obecnej wykonano wycinkę drzew, odhumusowanie terenu budowy i przebudowę istniejących mediów. Jak informuje GDDKiA, jeśli chodzi o budowę obwodnicy Stalowej Woli i Niska to aktualne zaawansowanie robót wynosi ponad 90 proc.
Kamil Lech


