WRACAMY DO TEMATU: Niektórzy rzeszowscy radni obiecują zmianę uchwalonych przez siebie przepisów

Jolanta Kaźmierczak szefowa klubu PO jest przekonana, że uchwała jest korzystna dla pasażerów. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Bilet w autobusie kupisz tylko za 4 zł. Jeszcze nie wszystko stracone?

W piątkowym wydaniu Super Nowości pisaliśmy o tym, jak na środowej sesji radni przegłosowali pomysł, by kierowcy MPK mogli sprzedawać w autobusach tylko 60-minutowe bilety w cenie 4 zł. (ulgowe po 2 zł.). Zapytaliśmy więc radnych dlaczego zamiast działać na korzyść mieszkańców kładą im kłody pod nogi. Niektórzy z nich najwidoczniej się opamiętali, bo w ramach rehabilitacji obiecali pomoc w zmianie przegłosowanego już przepisu.

Podczas środowej sesji Rady Miasta przegłosowano przygotowaną przez Zarząd Transportu Miejskiego uchwałę dotyczącą nowych taryf komunikacji miejskiej. Jeden z punktów zakłada, że mieszkańcy Rzeszowa od 1 lutego będą mogli zakupić w autobusach MPK tylko 60-minutowe bilety za które zapłacą 4 zł. Jeżeli zaś chodzi o bilety ulgowe, będą tylko godzinne w kwocie 2 zł, choć w kiosku bilet ulgowy ustawowy można będzie nabyć w cenie 1,2 zł a samorządowy 1,35zł. – Autobus MPK to nie kiosk, a wielu pasażerów tak zwykło go traktować – przekonywał nas o słuszności zmian Łukasz Dziągwa, dyrektor ZTM. – Kierowcy zamiast jeździć stoją na przystankach i sprzedają bilety a kursy się opóźniają. Musieliśmy więc podjąć radykalne kroki.

Zarząd Transportu Miejskiego takie kroki podjął, a radni bez mrugnięcia okiem im przyklasnęli. Przepytaliśmy ich więc, dlaczego tak łatwo przystali na nieżyciowe zmiany. Czesław Chlebek, szef Rozwoju Rzeszowa nie był chętny do rozmów – Nie będę się wypowiadał w tej sprawie – rzucił nam do słuchawki i rozłączył się. Jolanta Kaźmierczak szefowa klubu PO przekonywała nas z kolei, że przegłosowana m. in. przez nią uchwała tak naprawdę jest korzystna dla pasażerów. – Sama jeżdżę autobusami i wiem, że pasażerowie nadużywają możliwości zakupu biletu w autobusie. Uchwała jest zasadna – stwierdziła radna.

Pomożecie? Pomożemy!

Rehabilitować się chcą natomiast Waldemar Wywrocki, radny klubu Rozwój Rzeszowa i Jerzy Jęczmienionka, radny PIS. – Rada miasta popełniła błąd, że nie przedyskutowaliśmy tego, nie było po prostu zainteresowania – stwierdził Wywrocki, gdy zadaliśmy mu krótkie pytanie “dlaczego?” w sprawie środowego głosowania. – Trzeba wrócić do sprawy i ustalić takie zasady, żeby mogła się odbywać sprzedaż, ale żeby nie kolidowało to z jazdą i nie sprzyjało opóźnieniom kursów. Będę się zajmował tą sprawą i myślę, że będziemy prosić pana dyrektora ZTM o nową propozycję.

Radny ma już nawet pewną propozycję. – Ja bym dał zakazał sprzedaży u kierowców w godz. między6 a9 rano i 14-19, czyli gdy jest największy szczyt. Ale nie można w ogóle zabronić sprzedaży i zmuszać ludzi do kupowania biletów za 4 zł. – powiedział Wywrocki.

Podobnego zdania jest radny Jęczmienionka, który równie solennie obiecał pomoc. – Mamy czas do 1 lutego, bo wtedy mają wejść w życie nowe przepisy. Mamy jeszcze czas i jeżeli będzie społeczne oczekiwanie, to będę się starał coś zadziałać w tej sprawie.

***

Drodzy radni społeczne oczekiwanie jest, teraz czekamy na spełnienie Waszej obietnicy!

Katarzyna Szczyrek

4 Responses to "WRACAMY DO TEMATU: Niektórzy rzeszowscy radni obiecują zmianę uchwalonych przez siebie przepisów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.