Wreszcie runie głupota

O tę bramę strajkujący w sierpniu 1988 r. toczyli prawdziwy bój z pilnującymi jej siłami. Świadczy o tym tablica pamiątkowa. Konstrukcja pamiątkowej bramy zostanie więc zachowana, ale sama brama na zawsze będzie już otwarta. Fot. Jerzy Mielniczuk
O tę bramę strajkujący w sierpniu 1988 r. toczyli prawdziwy bój z pilnującymi jej siłami. Świadczy o tym tablica pamiątkowa. Konstrukcja pamiątkowej bramy zostanie więc zachowana, ale sama brama na zawsze będzie już otwarta. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. To będzie historyczna chwila, która może kosztować miasto miliony. Biznes będzie miał lepiej, ale kosztem podatników.

Miasto podpisało porozumienie z Hutą Stalowa Wola, na mocy którego przejmie 4 km dróg, które jeszcze są za płotem HSW. Bramy znikną 1 marca i każdy kto zechce, będzie mógł wjechać na zakazany do tej pory teren. Magistrat w ten sposób podlizał się biznesowi, ale sam biznesu nie zrobił.

Kiedyś Huta w Stalowej Woli to było państwo w państwie i zajmowała teren większy od osiedli mieszkaniowych. Gospodarczy moloch został z czasem podzielony, ale większość terytorium zachował. Jest ono ogrodzone i strzeżone przez ochroniarzy. Kto chce na nie wjechać, musi zapłacić od 3 do 10 zł. Problem mają ci, którzy zainwestowali w zwalniane hale, bo myto muszą płacić obowiązkowo. Rocznie to są wcale niemałe kwoty.

Ostatnie dni ochroniarzy
Lucjusz Nadbereżny, zabiegając o głosy w kampanii prezydenckiej obiecał biznesmenom rozgrodzenie HSW. Słowa dotrzymał i w połowie kadencji większość bram dojazdowych zostanie otwartych. Część firm będzie musiała co prawda zainwestować we własne ogrodzenie, ale większość jest zadowolona, bo zniknie relikt z poprzedniej epoki. Lukratywne zlecenie straci firma ochroniarska, ale rynek pracy tej branży jest chłonny. Operacja komunalizacji dróg należących do tej pory do HSW jest tylko z pozoru dla wszystkich dogodna. Za 4 km asfaltu miasto zapłaciło ok. 400 tys. zł, czyli prawie nic. Jednak problemem teraz będzie doprowadzenie starych zakładowych dróg do poziomu odpowiadającego choćby komunalnemu minimum. To może pochłonąć miliony.

– Jest możliwość uzyskania 10-milionowego wsparcia z programu unijnego – mówi prezydent Lucjusz Nadbereżny. – Wszystko wyjaśni się w ciągu miesiąca. Jeżeli wsparcia w tym roku nie dostaniemy, drogi będziemy doraźnie reperować. Pieniądze na to mamy.

Oprócz dróg, miasto przejmie też parkingi, które są pod każdą bramą. Dla samochodów nie będzie przejezdna tylko brama nr 3. To historyczny obiekt, na którym są pamiątkowe tablice, ale nie to zdecydowało o jego zachowaniu dla potomnych. W pobliżu tej bramy krzyżuje się kilka istotnych dróg i na parkingu zostanie zbudowany duży przystanek przesiadkowy komunikacji miejskiej. Brama oczywiście zostanie otwarta, ale tak jak jest do tej pory, wyłącznie dla pieszych i rowerzystów.

jam

One Response to "Wreszcie runie głupota"

Leave a Reply

Your email address will not be published.