
RZESZÓW. Grupa radnych i parlamentarzystów napisała projekt ustawy ws. sprzedaży tzw. tabletki „dzień po”.
– Uchwała Sejmiku Województwa Podkarpackiego została podjęta jednogłośnie; teraz czas, by parlamentarzyści wyszli z inicjatywą ustawodawczą – mówił Kazimierz Kruczek, członek zarządu województwa na środowej konferencji.
– Chcemy, żeby preparat był na receptę i żeby nie można było go reklamować. Mamy już gotowy projekt ustawy w tej sprawie – mówi Kazimierz Jaworski, senator RP.
W projekcie można przeczytać, że „osoba wykonująca zawód medyczny może odmówić uczestniczenia w obrocie i wystawianiu recept na wyroby lecznicze mające być stosowane jako środki antykoncepcyjne lub poronne”. To znaczy, że zasłaniając się klauzulą sumienia lekarz może odmówić wypisania środka, a farmaceuta jego wydania.
Aptekarze i lekarze za
– Ta tabletka może zniszczyć ludzkie życie lub zapobiec zajściu w ciążę. Działania uboczne leku są bardzo silne, nie ma też badań, jak działają na organizmy osób młodszych niż 18 lat. Zażywanie ich przez 16-, 17-latki w nieograniczonej sprzedaży może przynieść w przyszłości fatalne skutki zdrowotne – mówi Jacek Brodziński, członek Podkarpackiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.
– Jako lekarz cieszę się z takiej inicjatywy mającej na celu zdrowie narodu – wtórował Witold Skręt, specjalista ginekolog położnik z Rzeszowa. Doktor, pytany, jak duże do tej pory było zainteresowanie tym preparatem, odpowiedział: – Nie było dyżuru, by dwie, trzy pary nie prosiły o receptę. Jeżeli byłaby dostępna bez recepty, zapotrzebowanie na nią na pewno byłoby większe – mówił.
Wszyscy stworzyli wspólny front mający przeciwstawić się odpowiedzialności moralnej i medycznej za uboczne oraz negatywne skutki działania tego preparatu. Między innymi chodzi też o to, by jego wydanie było poprzedzone badaniem lekarskim. – Takie działania spowodują utrudnienie dostępu szczególnie dla nastolatek, które nie zawsze są świadome konsekwencji ich zażywania – uważali uczestnicy spotkania.
W nagłych przypadkach
EllaOne to produkt przeznaczony do stosowania w przypadkach nagłych, np. gdy stosowana antykoncepcja zawiodła. Środek został dopuszczony do obrotu w UE w 2009 r. Substancja czynna preparatu łączy się z receptorami progesteronu – hormonu, który wpływa na wystąpienie owulacji i przygotowanie wyściółki macicy do przyjęcia zapłodnionej komórki jajowej. Działając na receptory progesteronowe, preparat zapobiega ciąży, głównie zapobiegając owulacji lub opóźniając ją. Cena jednej tabletki na receptę wynosi powyżej 120 zł.
Anna Moraniec



24 Responses to "Wspólny front przeciwko pigułce"