Mastektomia zapobiegawcza jest w Polsce normalną i refundowaną procedurą medyczną, dostępną dla kobiet od 1 marca 2019 roku. Przypomniała o tym Paulina Młynarska-Moritz, dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, która zdecydowała się na takie rozwiązanie. Procedura może uratować życie, ale… może też sprowadzić na konkretną osobę falę krytyki i hejtu. Niestety, takie mamy czasy, anonimowo można obrzucić błotem każdego. „Wahałam się czy o tym pisać. Jednak pomyślałam, że jeśli choć jedna/jeden z Was weźmie to sobie do serca, to warto. Za mną podwójna profilaktyczna mastektomia” – napisała w mediach społecznościowych. Dodając, że nie była to łatwa decyzja, ale gdy wykryto u niej zmiany morfologiczne, których obecność świadczy o wysokim ryzyku zachorowania na złośliwego raka piersi miała do wyboru dwie opcje. Zdecydować się na ścieżkę „zachowawczą”, życie w strachu i branie leków przez długie lata oraz częste badania kontrolne, lub „ostre cięcie” – leczenie operacyjne z jednoczesną rekonstrukcją plastyczną. Ona wybrała to drugie. Tak jak w 2013 roku aktorka Angelina Jolie, która zdecydowała się na taką operację i upubliczniła ten fakt, wywołując ogólnoświatową dyskusję. Do dziś trudno zapomnieć o gadających w mediach głowach, jednych mądrzejszych do drugich, ględzących o „fanaberiach” gwiazdy, o prawie do podejmowania decyzji, notabene dotyczącej przecież jej własnych, zagrożonych złośliwym rakiem, piersi ale przecież „ingerencję w było nie było boskie sprawy” (Bóg dał, Bóg wziął). Efekt Angeliny jednak zadziałał. Dziś wiemy, że uratował tysiące kobiet. Bo profilaktyczna mastektomia chroni przez zachorowaniem na raka piersi. – Co prawda nie w 100 proc., bo zawsze mogą pozostawić jakiś szczątkowy gruczoł, ale na 98 proc. tak – mówił lek. med. Jerzy Mazurek, specjalista radiodiagnostyki, kierownik Centrum Diagnostyki Chorób Piersi „Maz-Med” w Rzeszowie. Jak podkreślał, ważne jest również to, że podczas zabiegu wykonywanego zapobiegawczo nie usuwa się pobliskich węzłów pachowych, a przy dzisiejszej medycynie możliwa jest jednoczesna rekonstrukcja piersi, czyli ich odtworzenie z tkanek własnych bądź syntetycznych implantów. Młynarska nie zachęca zresztą do profilaktycznej mastektomii. Chce tylko zwrócić uwagę kobiet na to, że wiedząc, można odpowiednio wcześnie podjąć decyzję. Apeluje więc do kobiet: badajcie się. „Ja czuję wdzięczność! Do samej siebie – za to, że się badałam: samobadanie piersi raz w miesiącu, usg, cytologia i mammografia – zgodnie z zalecanym przez mojego lekarza kalendarzem. Do nowoczesnej medycyny: za to, że umożliwia nam wykrycie i zbadanie czegoś tak mikroskopijnego, a jeśli trzeba, podjęcia na czas skutecznej terapii. Do lekarzy, lekarek, pielęgniarek i całej armii anonimowych ludzi, których praca składa się na nowoczesną diagnostykę: za ich wiedzę, refleks, rzetelność, złote ręce, sokole oczy, czas i talent”. Mutację genu BRCA1 i BRCA2, u których ryzyko zachorowania na raka piersi sięga nawet 90 procent, ma około 100 tys. Polek. Badajmy się więc!
Redaktor Anna Moraniec



12 Responses to "Wszystkie boimy się raka…"