Wszystko na ostatnią chwilę

Mecz z Motorem przy pustych trybunach? Nie daj Boże! Kibice Stali nie zasłużyli na to, ale nuta niepewności ciągle zostaje... Fot. Jerzy Mielniczuk
Mecz z Motorem przy pustych trybunach? Nie daj Boże! Kibice Stali nie zasłużyli na to, ale nuta niepewności ciągle zostaje… Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. W następny weekend ruszają rozgrywki na „drugim froncie”, a kibice „Stali” nie wiedzą, czy dane im będzie je oglądać.

Na dziesięć dni przed rozpoczęciem rozgrywek piłkarskich na nadzwyczajnej sesji zbierze się Rada Miejska. Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, na którego stadionie stalowowolska „Stal” rozgrywa mecze, zabrakło 20 tys. zł na elektroniczny system identyfikacji kibiców. Kwota co najmniej śmieszna, jak na aspiracje miasta i samego ośrodka, ale czas już nie. Czy gospodarz stadionu zdąży z montażem systemu przed pierwszym meczem?

To pytanie kibice „Stali” zadają już sobie od dłuższego czasu. W Dzień Kobiet „stalowcy” zagrają u siebie z lubelskim Motorem, a na taki mecz bilety już dawno by się sprzedawały. Problem w tym, że nie można ich sprzedawać, bo nikt wcześniej nie pomyślał, żeby na stadionie przy ul. Hutniczej zainstalować system identyfikacji kibiców.

System to nie wszystko
To nowy wymóg wynikający z Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Do tej pory obowiązek „dopasowania kibica do miejsca na trybunie” był w ligach wyższych. Od wiosny 2014 również w drugiej lidze. Na stadionie nie będzie już nikogo anonimowego, na mecz nie wejdzie nikt z tzw. zakazem stadionowym. Fani piłki wykupują jednorazowo Karty Kibica, na których będą zakodowane ich dane lub za każdym razem, kupując bilety jednorazowe, podają dane przy okienku kasowym. Do danych tych nikt poza policją nie będzie miał dostępu. Będą one przechowywane w systemie, który w przypadku Stalowej Woli będzie kosztował wspomniane 20 tys. zł. Zakładając, że radni nie zrobią kibicom psikusa i dadzą MOSiR-owi dwie dychy, to i tak firma Bilet Pax, która ma system identyfikacji montować na stalowowolskim stadionie, będzie miała bardzo niewiele czasu.

Żeby kibice „Stali” nie czuli się nadto pewnie, to poza systemem identyfikacji, pozostaje jeszcze kwestia chociażby sektora dla kibiców gości na stadionie. Jest on również obowiązkiem organizatora, a sektora takiego nie ma. Ma być dopiero budowany. Lada dzień MOSiR ogłosi przetarg na jego budowę. Andrzej Chmielewski, dyrektor MOSiR, ma nadzieję, że sektor powstanie w trakcie wiosennej rundy rozgrywek. Kibice mają nadzieję, że mimo braku sektora dla przyjezdnych, stadion zostanie dopuszczony do rozgrywek. Nawet warunkowo, bo to w Stalowej Woli „normalka” od kilku ładnych lat.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.