„Wujek” z PiS załatwił rodzinie pracę w państwowych spółkach?

Kolejna odsłona nepotyzmu? Wiadomość miała rzekomo pochodzić ze skrzynki mailowej europosła i wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości Joachima Brudzińskiego. Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta

Ostatnio sieć obiegła interesująca treść maila, którego pierwotnym adresatem miał być aktualny europoseł PiS, Joachim Brudziński. Miała do niego pisać młoda kobieta tytułująca go w korespondencji „wujkiem” w sprawie załatwienia jej i jeszcze innej osobie pracy w PGE w Rzeszowie lub innych spółkach. Następnie mail miał zostać przesłany przez Brudzińskiego do ówczesnego posła PiS, Michała Jacha. Wszystkie te informacje pochodzą z rosyjskiego Telegrama, który miał uzyskać dostęp do skrzynek polskich oficjeli dzięki ich zhakowaniu. Zapytaliśmy europosła PiS o te doniesienia, ale nie otrzymaliśmy na razie odpowiedzi.

Opublikowany na Telegramie mail ma datę 6 listopada 2018 roku. Jak podaje portal Money.pl per „wujku” do Brudzińskiego miała się w nim zwracać 25- letnia wówczas kobieta, absolwentka Politechniki Krakowskiej, która od 2016 roku pracowała na stanowisku specjalistki ds. eksploatacji sieci w spółce Tauron Dystrybucja. W załącznikach miało znajdować się jej CV, a także CV 22- letniej osoby również po Politechnice Krakowskiej, która po ukończeniu studiów zaczęła pracę w Tauron Dystrybucja na stanowisku specjalisty ds. realizacji inwestycji.
„Cześć wujku, w załączeniu przesyłam nasze aktualne CV oraz opisy stanowisk na których pracowaliśmy obecnie (zał. 1). Myśleliśmy nad twoją propozycją, jednak nadal bardziej skłanialibyśmy się w stronę Rzeszowa, nawet ze względu na studia czy możliwość wynajęcia mieszkania. Nie chcemy jednak robić kłopotów i jeśli będzie problem ze znalezieniem czegoś w Rzeszowie, to Grupę Azoty Tarnów również bierzemy pod uwagę. W pierwszej kolejności myśleliśmy nad PGE, pod kątem dystrybucji albo eksploatacji sieci, pracę w jednostkach terenowych typu pogotowie (zał. 2), utrzymanie ruchu lub też pracę w elektrowni w obrębie Rzeszowa” – tak brzmi pełna treść maila opublikowanego na Telegramie. Przyznać trzeba, że osoba pisząca do rzekomo J. Brudzińskiego wiedziała czego chce. Tę wiadomość J. Brudziński miał przesłać na sejmową skrzynkę posła PiS, Michała Jacha. Jednak nie z własnej służbowej skrzynki, ale z prywatnego konta o loginie zawierającym inicjał jego imienia i nazwisko. Taki login może sobie stworzyć każdy.
Joachim Brudziński w czasie, gdy napisano wspomniany mail, był ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Następnie w eurowyborach w 2019 roku uzyskał mandat europosła. Na razie polityk PiS nie komentuje doniesień Telegrama, ani nie odpowiada na pytania kolejnych dziennikarzy z kolejnych redakcji na ten temat. My także zapytaliśmy go o autorkę maila i ich ewentualne koligacje, ale na razie nie mamy odpowiedzi.
Nie wiadomo zatem, na ile doniesienia Telegrama są prawdziwe, ani czy Joachim Brudziński komukolwiek z rodziny czy spośród znajomych kiedykolwiek załatwiał pracę. Za to fakt, iż takowe sytuacje zdarzają się politykom i sympatykom PiS na różnych szczeblach władzy jest powszechnie wiadomy. Wystarczy rozejrzeć się w najbliższym otoczeniu, żeby się o tym przekonać.

Monika Kamińska

20 Responses to "„Wujek” z PiS załatwił rodzinie pracę w państwowych spółkach?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.