Wulgarny gest w kierunku gorszego sortu

Środkowy palec Joanny Lichockiej z PiS zwany potocznie „fakiem” (ang. fuck you lub fuck off), który w delikatnym tłumaczeniu oznacza pieprz się! lub walcie się! – jest od czwartkowego wieczora głównym tematem w polskim Internecie. Do sytuacji doszło w ubiegły czwartek podczas dyskusji o pieniądzach dla TVP i Polskiego Radia. Sejm odrzucił weto Senatu w sprawie rekompensaty w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia. Nowela trafi teraz do podpisu prezydenta. Internet obiegły zdjęcia, na których widać, jak Lichocka pokazała posłom opozycji środkowy palec. Senat wetował rekompensatę dla mediów publicznych, a politycy opozycji, w tym marszałek Senatu Tomasz Grodzki, proponowali, by 2 mld zł, które zgodnie z nowelą ustawy o radiofonii i telewizji miały trafić do TVP, przekazać na onkologię. „Rozumiem, że Sejm poprawki nie odrzuci, gdyż trudno być przeciw zwiększeniu finansowania onkologii!” – napisał na Twitterze Grodzki. Ostatecznie jednak – w głosowaniu – Sejm odrzucił uchwałę Senatu sprzeciwiającą się przyznaniu mediom publicznym blisko 2 mld zł. Za odrzuceniem opowiedziało się 232 posłów PiS. 220 było przeciw, nikt się nie wstrzymał

W ten oto sprytny sposób 232 posłów PiS ukradło blisko 2 miliardy złotych 17 milionom pracujących Polaków, których podatki składają się na tę kwotę. Nie wszyscy z nich są wyborcami czy nawet sympatykami partii rządzącej. Według wyników ostatnich wyborów parlamentarnych, to nawet nie jest połowa (ok. 8 mln głosów na PiS). Większość inaczej postrzega rzeczywistość niż władza albo – co bardziej prawdopodobne – może mieć polityków tam, gdzie kończą się plecy, zwłaszcza po takich popisach w Sejmie, jak ten ostatni Lichockiej. Jednak nikt się ich o zdanie nie pytał, bo i po co jak władza wie lepiej.

Na nic się zdała także walka opozycji o przesunięcie tych pieniędzy na potrzeby onkologii. Zjednoczona Prawica ma swoje priorytety i wie najlepiej, co ważniejsze dla Polaków; dobre media partyjno-propagandowe czy skuteczna walka z rakiem. Joanna Lichocka, zachwycona takim obrotem sprawy, wzniosła w geście zwycięstwa środkowy palec w kierunku opozycji. Posłanka miała pecha, bo jej gest ujawniły kamery TVN24, a zdjęcia z tym palcem w górze wkrótce obiegły Internet. Trudno nie zgodzić się z opinią, że nie tylko o opozycję parlamentarną tutaj chodzi, ale taki właśnie gest pokazuje, jak Lichocka potraktowała „chorych na raka, którym PiS zabrał przed chwilą 2 mld zł i przekazał na propagandę w TVP!”. Jednak Lichocka postanowiła pójść w zaparte. Jak tłumaczyła na Twitterze, nie pokazała nikomu „fucka”. Ona tylko przesuwała „dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie bo byłam zdenerwowana. Nic więcej, a politycy PO sądzą po sobie. To ich styl”. Wezwana przed oblicze prezesa Kaczyńskiego  zapewne w ten sposób tłumaczyła swój gest, ale wydaje się, że nawet on jej nie uwierzył. W piątek w rozmowie z „Faktem” już mówiła: – Jeśli ktoś poczuł się urażony tym gestem, gestem, który nie miał złych intencji, to chciałabym wyrazić ubolewanie i przeprosić.

Internauci nie pozostawiają suchej nitki na posłance. Piszą m.in., że „PiS inwestuje tylko w obywateli co na nich głosują reszcie pokazuje faka. Onkologiczny wyborca słabo rokuje”. Jedno z nagrań pochodzi od ojca chorej dziewczynki. – Jestem taki wzruszony tym co się stało. Jestem z Monisią w szpitalu, jest w śpiączce. Oczywiście nie ma tu na nic pieniędzy – mówi Rafał Smykowski. – To mi się podoba, że te 2 mld zł poszły na telewizję, a nie do szpitala, bo przynajmniej jest tu spokój, cisza i nic się nie dzieje. A tak jestem pewny, że pan Kurski i pani Holecka nakręcą taki program, że jak Monika go obejrzy, natychmiast wstanie – ironizował.

– To, co ona zrobiła, to, co prezentuje, jest poniżej wszelkiej krytyki. Niech nie tłumaczy, że wycierała sobie oko, bo równie dobrze mogła sobie wycierać coś innego – mówi o zachowaniu posłanki Lichockiej w rozmowie z naTemat Anna Żyłowska ze szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca. Kobieta od lat walczy z chorobą i z systemem, który w Polsce dla pacjentów onkologicznych nie jest przychylny. Przyznaje, że decyzja o przekazaniu miliardów złotych na TVP zamiast na onkologię jest dla niej policzkiem. – Mam pacjentów, którzy do mnie dzwonią spod Lublina, spod Białegostoku, pytają, co mogą zrobić. I co ja mam im powiedzieć? Staram się znaleźć jakiś program lekowy, albo firmę farmaceutyczną, która mi da leczenie dla tego pacjenta za darmo, ale to się dzieje rzadziej niż rzadko. Było już kilka takich przypadków, że zanim pacjent dostał zgodę na leczenie, zanim załatwiłam firmę, to on zdążył umrzeć. Ludzie, którzy mogliby żyć, normalnie funkcjonować, pracować, są skazani na śmierć, bo nie ma leków dla nich. Są pieniądze na telewizję publiczną… I po co im te pieniądze? Żeby TVP zrobiła jeszcze parę kampanii wyborczych? Nie jestem politykiem, nie należę do żadnej partii, nie mam z tym nic wspólne, ale uważam, że zawsze powinien liczyć się człowiek, a nie partia.

W mojej ocenie pani Lichocka zasługuje bardziej na bycie osłem niż posłem. Gdyby jednak poczuła się urażona – co oczywiście nie było moim zamiarem – to chciałbym wyrazić ubolewanie i przeprosić, ale pisząc te słowa środkowym palcem poprawiałem wąsa (którego nie mam) i omsknął mi się palec na klawiaturze pomijając „p”. Wierna funkcjonariuszka partyjna „dobrej zmiany” sprawiła, iż poczułem się znowu jak w Polsce za czasów „Kisiela”: To że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.

Redaktor Mariusz Włoch

6 Responses to "Wulgarny gest w kierunku gorszego sortu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.