
PODKARPACIE. Mniej wydajemy na żywność. Czy to znaczy że mniej jemy?
Ceny żywności w ciągu ostatniego roku wzrosły o prawie 6 procent. Od lipca 2010 do lipca 2011 jedzenie podrożało w Polsce o 5,9 procent (dane GUS). Ekonomiści szacują, że do końca roku wzrost ten może wynieść nawet ponad 8 procent. Jaki jest tego skutek? – Przecież nie przestanę jeść bo drożeje – mówi pan Marian Busz z Rzeszowa. – Po prostu wybieram produkty tańsze. Wiem, że są gorszej jakości ale jeść muszę i dzieci nakarmić też trzeba.
Na najpopularniejsze 10 produktów żywnościowych wydaliśmy znacznie mniej niż rok temu. Lista tych produktów obejmuje te na które wydajemy najwięcej. Na jej szczycie znajduje się alkohol, zwłaszcza piwo, ale obejmuje ona też napoje, soki, kawę, i nabiał.
Z danych opublikowanych przez Rzeczpospolitą wynika, że Polacy na te produkty przeznaczyli o 360 mln złotych mniej niż w roku ubiegłym.
Nie płacimy za markę
Coraz więcej kosztuje nasz życie, rachunki, transport. Dlatego szukamy oszczędności. Żywność też podrożała więc wybieramy tańsze odpowiedniki. Zamiast markowych napojów, kupujemy, te mniej znane, a przez to tańsze. Zamiast droższych wędlin, coraz więcej osób, zaopatruje się w wyroby wędlinopodobne.
Najazd na dyskonty
Niedawno cały kraj był świadkiem wymiany zdań między Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim na temat pewnej sieci tanich sklepów. Polityczna przepychanka unaoczniła, że nawet nieźle sytuowani ludzie robią zakupy w dyskontach, bo można kupić tam właśnie tańsze produkty. Trudno zamknąć to zjawisko liczbami, jednak wystarczy wycieczka po tego typu sklepach, aby przekonać się, że na brak klientów, nie narzekają. Towary sprzedawane przez dyskonty, wkładają do swoich koszyków także ludzie dobrze sytuowani, co świadczy, że pasa zaciskamy wszyscy.
Artur Getler



2 Responses to "Wybieramy tańszą żywność"