
W stolicy Podkarpacia odbył się kolejny protest przeciwko delegalizacji aborcji ze względu na ciężkie, nieuleczalne
i śmiertelne wady płodu.
W proteście, który odbył się w piątek, wzięło udział kilkadziesiąt osób. Przeciwnicy zaostrzenia opisów spotkali się o 18.30 na rzeszowskim rynku. Później uczestnicy udali się pod siedzibę Kurii Diecezji Rzeszowskiej.
Organizatorzy protestu – Manifa Rzeszów i Uwaga Tu Obywatele – podkreślali, że skazywanie kobiet na przymus rodzenia chorych i kalekich dzieci będzie skutkował traumą matek. Podkreślali też, że wiele kobiet w obliczu nowego prawa nie zdecyduje się na dziecko.
Po raz kolejny zwrócili także uwagę na fakt, że to wyłącznie do kobiety powinien należeć wybór czy chce urodzić chore dziecko, czy skorzystać z prawa do terminacji ciąży.
Podkreślili także, że nie chcą powrotu do obowiązującego wcześniej prawa i tzw. kompromisu aborcyjnego, ale nowej ustawy dopuszczającej legalną i bezpieczną aborcję do 12. tygodnia ciąży. Zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie przygotowanym przez Lewicę już ruszyła.
Do tej pory w Polsce obowiązywało prawo dopuszczające legalną aborcję w trzech przypadkach: kiedy ciąża jest wynikiem przestępstwa – kazirodztwa lub gwałtu, zagraża życiu matki lub ze względu na ciężką, nieodwracalną lub śmiertelną wadę płodu. Nowe prawo w praktyce właściwie zakazuje aborcji w Polsce, bo zdecydowana większość zabiegów odbywała się właśnie ze względu na tę ostatnią przesłankę.
22 października ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej uznał ją za niezgodną z polską Konstytucją. W całej Polsce ruszyła lawina protestów, z kulminacyjnym w stolicy, który zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób. Masowe protesty w całej Polsce wstrzymały publikację wyroku aż do 27 stycznia, kiedy został on opublikowany w Dzienniku Ustaw i stał się obowiązującym prawem.
Martyna Sokołowska



22 Responses to "„Wybór, nie zakaz”"