Wybory powinny się odbywać co dwa miesiące!

Fot. Archiwum
Fot. tvp.pl

Jakie wnioski płyną z ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego? Niska frekwencja (niespełna 24 proc.) dowodzi, że zainteresowanie Polaków polityką, zwłaszcza tą europejską, jest znikome. Po 10 latach członkostwa w Unii Europejskiej wciąż chyba nie rozumiemy, że jakość i zasadność stanowionego w Brukseli i w Strasburgu prawa zależy także od nas. I właśnie o to chodziło w tych wyborach.

Ale frekwencja nie mogła być wyższa, bo kampania wyborcza po prostu uwłaczała inteligencji większości Polaków. Wzniosłe, ogólnikowe hasła partii politycznych, tysiące bannerów, polityczna jatka i oczywiście kiełbasa wyborcza. Nagle tuż przed ciszą wyborczą władza ogłasza, że w ogólnej rezerwie budżetowej znalazły się pieniądze na wykonanie nowego mostu w miejscowości Pastwiska na rzece Wisłok i to niemałe, bo 3,5 mln zł. Tuż przed ciszą wyborczą znalazły się też pieniądze na dofinansowanie zakup ambulansu sanitarnego dla szpitala w Stalowej Woli. Tego typu „przysmaków wyborczych” mógłbym jeszcze długo wymieniać.

Warto też zwrócić uwagę, jak szybko w czasie kampanii wyborczej powstają autostrady. W piątek przed wyborami otworzono w końcu budowany od siedmiu lat most na autostradzie A1 w Mszanie. Ale to pikuś, bo oto niezależne, obiektywne i rzetelne „Wiadomości” TVP w ten sam piątek na 4 godziny przed ciszą wyborczą pokazały milionom widzów mapę autostrad w Polsce, z której wynika, że cała autostrada A4, w tym na Podkarpaciu, jest już gotowa! Po prostu pociągnęli niebieską krechą od Ukrainy do Niemiec, nie przejmując się tym, że odcinki Tarnów-Dębica i Rzeszów-Jarosław wciąż są w budowie. Jeśli Państwo nie wierzycie, że w propagandzie sukcesu można się tak daleko posunąć, to zerknijcie na zdjęcie.

Tak dobrych wiadomości nie było od dawna. Wystarczyła kampania wyborcza i już są! Jaki z tego morał? Otóż wybory powinny się odbywać jak najczęściej, bo tylko w czasie kampanii wyborczych władza potrafi się pochylić nad problemami zwykłych ludzi. Ja proponuję termin co dwa miesiące. Władza miałaby wtedy miesiąc na wędzenie kiełbasy wyborczej i miesiąc na jej skonsumowanie…

Arkadiusz Rogowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.