
NISKO. W miejskim samorządzie zostało po staremu. Po uzupełniających wyborach dalej rządzi „stara” koalicja.
W niedzielę część mieszkańców Niska wybierała nowego radnego. Wakat w samorządzie miejskim powstał kilka tygodni temu, po śmierci Bogdana Tofilskiego. O miejsce w Radzie Miejskiej walczyło 6. kandydatów, w tym 24-letni syn zmarłego radnego. Większość wyborców postawiła na polonistę z niżańskiego LO.
Wynik wyborów mógł tylko teoretycznie zmienić układ w niżańskim samorządzie. Stałoby się tak, gdyby mandat przejęło opozycyjne Porozumienie Samorządowo-Gospodarcze. Teraz ma ono 9 z 21 radnych, ale rządzi koalicja pozostałych komitetów, która wspiera burmistrza.
Tofilski do samorządu dostał się z Niżańskiego Bloku Wyborczego i NBW mandat utrzymał. Nowym radnym z NBW został Marcin Folta, 38-letni nauczyciel z niżańskiego ogólniaka. Głosowało na niego 110. wyborców, z 318., którzy pofatygowali się do urny. Wszystkich uprawnionych było 782. Pozostali kandydaci dostali znacznie mniej głosów.
Najmniej, bo zaledwie 19. wyborców zaufało Hubertowi Tofilskiemu, synowi zmarłego radnego. W wyborach uzupełniających startowali wyłącznie przedstawiciele lokalnych komitetów wyborczych. Żadna z partii nie zdecydowała się wystawić kandydata pod własnym szyldem.
jam


