
CHMIELÓW. Kandydatka „dobrej zmiany” zdobyła zaledwie 24 głosy, zwycięzca wyborów 5 razy więcej.
34-letni Tomasz Dryka wygrał w minioną niedzielę wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w Nowej Dębie. Na kandydata, który pierwszy raz startował w wyborach samorządowych zagłosowało 125 osób. Na kontrkandydatkę głos oddało 24 wyborców. Uczestników wyborów obowiązywały rękawiczki, maseczki i jednorazowe długopisy.
Wybory uzupełniające w gminie Nowa Dęba ogłoszono po tym, gdy jedna z radnych złożyła mandat. Początkowo miały odbyć się 5 kwietnia. Ze względu na epidemię termin przesunięto na 19 kwietnia, a ostatecznie, decyzją wojewody, odbyły się 26 kwietnia. O mandat walczyły dwie osoby. 34-letni Tomasz Dryka i 56-letnia Dorota Biela. Uprawnionych do głosowania było około 800 osób.
Na oddanie głosu zdecydowało się 149 osób, czyli frekwencja wyniosła 19 proc. Lokal wyborczy czynny był od godz. 7 do 21 i zarówno członków komisji, jak i głosujących obowiązywały szczególne środki ostrożności związane ze stanem epidemiologicznym.
Jeszcze przed niedzielnymi wyborami, burmistrz Nowej Dęby, Wiesław Ordon prosił uczestników wyborów o zachowanie wszelkich zasad i środków bezpieczeństwa.

W trosce o zdrowie i życie mieszkańców każdy głosujący przy wejściu do lokalu mieli założyć rękawice. Były one dostępne. Głosujący otrzymali także jednorazowe długopisy. Stoły, przy których siedzieli członkowie komisji były rozstawione co dwa metry, a oczekujący na oddanie głosu, także musieli przestrzegać zasad dotyczących bezpiecznych odległości. Zgodnie z zaleceniami Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w lokalu wyborczym zapewnione zostały niezbędne czynności m.in. związane z dezynfekcją klamek i powierzchni oraz wietrzeniem pomieszczenia.
Przy stolikach osób które wydawały karty do głosowania zamontowano osłony. Każdy wyborca otrzymywał także jednorazowy długopis, który po wypełnieniu karty, mógł wyrzucić do kosza.
mrok



2 Responses to "Wybrany w czasie pandemii"