
MIELEC. Osoby starsze i niepełnosprawne w dalszym ciągu nie mają możliwości komfortowego przemieszczania się po piętrach SCK, bo…
Od lat mówi się o konieczności budowy windy, która służyłaby osobom starszym i niepełnosprawnym w komfortowym przemieszczaniu się po budynku Samorządowego Centrum Kultury. Wydawało się, że taką funkcję pełnić będzie winda, którą niedawno oddano do użytku. Co prawda, służy ona do transportu, ale… rekwizytów i sprzętu.
Słów krytyki wobec zaistniałej sytuacji nie szczędzi radna miejska PiS, Danuta Pazdro: – Winda, która kosztowała ponad 300 tys. zł, jest owszem bardzo potrzebna, ale do przewożenia rekwizytów. Ona nie będzie służyła ludziom starszym i niepełnosprawnym. SCK to obiekt, w którym dzieje się bardzo wiele fajnych rzeczy, ale niestety nie jest dostępny do każdego. Jak się okazało, priorytetem były rekwizyty, a nie ludzie! – grzmi radna Pazdro.
Sprzęt sceniczny targano po schodach
Jacek Tejchma, dyrektor SCK, tłumaczy, że winda nigdy nie miała służyć osobom starszym i niepełnosprawnych: – Ona od samego początku miała pełnić funkcję towarowo-osobową – mówi. – Byliśmy jedynym miastem w tej części Polski, które nie posiada takiej windy. Wszelkie sprzęty, elementy scenografii itd. były przenoszone po schodach, co nas ośmieszało. Stąd powstał projekt windy, który zapewniłaby bezpośredni transport na scenę.
– Winda posiada dwa przystanki – kontynuuje. – Z pierwszego mogą korzystać niepełnosprawni, którzy wjeżdżają do sali nr 1. Drugi zaś prowadzi bezpośrednio na scenę. Nie mogą jednak z niego korzystać osoby na wózkach, bo trudno wyobrazić sobie, że kiedy na scenie jest rozłożony sprzęt techniczny, nagle wjeżdża ktoś niepełnosprawny – twierdzi.
Co istotne, od inwestycji odcina się prezydent Daniel Kozdęba, przypominając, że winda była projektowana, kiedy jego jeszcze nie był w mieleckim magistracie.
Osoby na wózkach boją się schodołazu?
Dyrektor SCK zapewnia, że osobom na wózkach w przemieszczaniu się po budynku pomaga schodołaz, który kosztował 20 tys. zł. – Po dyskusjach z projektantami uznano, że jest to najlepsze rozwiązanie – twierdzi. – Informacja o tym, że takie urządzenie jest w SCK i że jest obsługiwane przez przeszkolonych pracowników mieści się przy wejściu do budynku. Każdy, kto chce, to z niego skorzysta, bo jest on czynny przez cały czas – zapewnia.
– Rozmawiam z osobami starszymi i niepełnosprawnymi – komentuje radny PiS, Jakub Blicharczyk. – Twierdzą, że nie przychodzą do kina ani na przedstawienia, bo boją się tego schodołazu. Mówią, że jest on niebezpieczny. Poza tym długo trwa korzystanie z niego.
Jest miejsce na jeszcze jedną windę
Jacek Tejchma jest jednak innego zdania. Uważa, że schodołaz jest bezpieczny i funkcjonalny. Przekonuje, że ma na to certyfikaty i innych dokumenty. – Zastanawialiśmy się nad tym, czy nie usprawnić transportu osób niepełnosprawnych poprzez instalację platformy przyporęczowej, bo jest na nią miejsce na schodach – dodaje Tejchma. – Jeśli będzie taka potrzeba, to zweryfikujemy nasze plany oraz fundusze i taką platformę zainstalujemy.
Jednak zdaniem radnej Pazdro, w SCK jest miejsce na jeszcze jedną windę: – Roboty budowlane z tym związane polegałyby na wycięciu części stropu i wzmocnieniu wyciętego otworu kształtownikami stalowymi – precyzuje. – Jest to możliwe, bo takie rzeczy robiliśmy.
Paweł Galek


