
MIELEC. Przedsiębiorcy, którzy zainwestują w mieleckich parkach przemysłowych, przez pięć lat będą zwolnieni z płacenia podatku od nieruchomości.
Wszystkie firmy, które zainwestują na terenie mieleckich parków przemysłowych przez pięć lat nie będą płacić podatku od nieruchomości. Taką decyzję na ostatniej sesji podjęli radni miejscy. – Zwolnienia dotyczą nieruchomości, czyli działek, budynków i budowli, zajętych pod działalność gospodarczą, a nie samych firm – zastrzega Tadeusz Witek (52 l.), naczelnik Wydziału Finansowego w mieleckim magistracie.
Zwolnienie z podatków od nieruchomości realizowane będzie w ramach „pomocy de minimis”. – Nakierowane jest ono na nowych przedsiębiorców, dla inwestycji, które będą oddane do użytkowania na terenie naszych parków przemysłowych: przy lotnisku i na osiedlu Wojsław – wyjaśniał Tadeusz Witek. – Firmy te będą mogły korzystać z tej ulgi w przyszłym roku – dodał.
Gadomska: – Ulgi podatkowe obwarujmy warunkami
Rajcy jednogłośnie zgodzili się na taką propozycję magistratu. Jedyną radną, która miała jakiekolwiek zastrzeżenia, była Barbara Gadomska (69 l.). Zaproponowała ona, aby miasto, zwalniając firmy z podatku od nieruchomości, niejako wymuszały na nich ustępstwa socjalne na rzecz pracowników.
– Mamy już w Mielcu tyle zakładów pracy, że możemy sobie pozwolić na to, by zacząć stawiać im pewne warunki – argumentowała swój pomysł.
Prezydent Janusz Chodorowski (70 l.) tłumaczy, że nie może wtrącać się w sprawy firm. – Nie mogę też poprawiać prawa pracy, które zostało ustanowione przez nasz parlament czy rząd. Poza tym, niedopuszczalne jest to, abym zwalniał firmy z podatku, obwarowując je jakimiś dodatkowymi warunkami. Musielibyśmy obejść obowiązujące prawo – zaznaczał.
Chodorowski: – Każde miejsce pracy jest na wagę złota
Chodorowski zaznacza, że wartością samą w sobie są nowe miejsca pracy. – One służą całemu regionowi, bo nie jest tak, że w Mielcu pracują sami mielczanie – zastrzegł. – Jasne, możemy powiedzieć, że wystarczy, że dość, że nie chcemy więcej przedsiębiorców. Nie ma problemu. Możemy zaprzestać sprzedawanie działek dla inwestorów, możemy nie udzielać im zezwoleń, nie zwalniać ich z podatku. Tylko co z ludźmi, którzy nie mają pracy?
– Często takie osoby przychodzą do mojego gabinetu – podkreślił prezydent. – Jeśli są to osoby przy rodzinie, to pal licho, ale są też ludzie, którzy mają dzieci na utrzymaniu. Dla nich każda praca jest na wagę złota. W związku z tym nie możemy się obrażać na realia. Są miejsca w Polsce, gdzie bezrobocie sięga 30 proc. W Mielcu wynosi ono ok. 13 proc., czyli znacznie mniej niż średnia krajowa i wojewódzka. To nie wzięło z niczego – puentował.
Paweł Galek


