
TARNOBRZEG. Jan Olek jednego dnia obchodził diamentowe gody i zadebiutował jako autor zbioru poezji.
Diamentowe gody, czyli jubileusz 60-lecia pożycia małżeńskiego i debiut wydawniczy jednego dnia. 82-letni Jan Olek z Tarnobrzega właśnie dał się poznać jako utalentowany poeta, którego wiersze porównuje się do sonetów Kasprowicza.
Przez lata cytowane z głowy lub spisywane przez małżonkę poety na skrawkach papieru wiersze nie były znane szerszemu gronu. Czwórka dzieci państwa Olków chcąc zrobić niespodziankę dostojnym jubilatom wyjęła przechowany i pieczołowicie zbierany przez 60 lat przez panią Stanisławę zbiór i opublikowała.
Zbiór zatytułowany „W grudce ziemi”, autorstwa emerytowanego nauczyciela, miał swoją promocję w miniony piątek w Bibliotece Pedagogicznej. Tarnobrzeski poeta Grzegorz Kociuba porównał utwory Jana Olka do sonetów Kasprowicza. Zwrócił również uwagę na ciekawy wątek sporu autora z rzeczywistością. „Są to wiersze o charakterze demaskatorskim, pokazujące mniej sympatyczne wymiary naszej cywilizacji. Można by je nazwać wierszami o dehumanizacji człowieka.” – recenzował Grzegorz Kociuba.
Na świeżo opublikowanym tomiku pt.”W grudce ziemi” zamieścił swoje wspomnienie o Janie Olku także jego dawny uczeń, dziś znany historyk z Tarnobrzega, Tadeusz Zych. Spotkanie z poezją nauczyciela nazywa tak samo niezwykłym jak to pierwsze, w miechocińskiej szkole na początku lat 70-tych.
W zbiorach państwa Olka znajduje się także sporo satyr, fraszek i wierszy patriotycznych, które prawdopodobnie wkrótce także zostaną opublikowane.
Małgorzata Rokoszewska


