
Thomas Daley, specjalizujący się w skokach do wody, wyjechał z Tokio z dwoma medalami olimpijskimi, w tym jednym złotym. Przez rzesze kibiców został zapamiętany z dziergania na drutach, pasji, która pochłania Brytyjczyka nawet w trakcie zawodów.
27-letni Daley zdobył brąz w skokach z wieży 10-metrowej. Wcześniej – w parze z Mattym Lee – został mistrzem olimpijskim w skokach synchronicznych do wody, też z wieży 10–metrowej. W Tokio Brytyjczyk zasłynął także z powodu nietypowej pasji. Między występami robił na drutach. Zresztą nie tylko wtedy. Spore zainteresowanie kibiców oraz dziennikarzy wzbudził wcześniej, gdy dziergał na trybunach, obserwując jednocześnie walkę pań na 3-metrowej trampolinie. Ten sposób na wyciszenie to jego hobby, które wymyślił sobie tuż przed pandemią koronawirusa, która zaczęła paraliżować świat w marcu 2020 roku. Daley nauczył się dziergać, między innymi oglądając samouczki wideo. Spodobało mu się na tyle, że stało się to jego sposobem na wyciszenie umysłu w trakcie zawodów, zwłaszcza że przerwy między skokami są – jak przyznaje – dosyć długie i wyczerpujące. Efekty jego prac na drutach można podziwiać w mediach społecznościowych. W Tokio stworzył między innymi sweter z olimpijskimi elementami i brytyjską flagą. – Kiedy dotarłem do Tokio, chciałem zrobić coś, co przypomni mi kiedyś o igrzyskach olimpijskich – tłumaczył na Instagramie. Daley ma w dorobku też dwa brązowe medale wywalczone na igrzyskach w Londynie (2012) i w Rio de Janeiro (2016).



3 Responses to "„Wydziergał” dwa krążki"