Wygrać i kibicować Stali!

21.qxdENEA EKSTRALIGA. Mecz sezonu przy Hetmańskiej. Od jego wyniku w dużej mierze zależeć będzie przyszłość żużla w stolicy Podkarpacia.

Już w czwartek PGE Marma Rzeszów może zapewnić sobie utrzymanie w Enea Ekstralidze. Do tego potrzebne jest jednak spełnienie dwóch warunków: rzeszowianie muszą pokonać Falubaz różnicą minimum 3 punktów, z kolei Stal Gorzów musi wygrać na własnym torze z Betardem Spartą Wrocław. Realne? Jak najbardziej!

W rzeszowskiej ekipie na pojedynek z aktualnym liderem Enea Ekstraligi nikogo nie trzeba specjalnie mobilizować. O wadze spotkania świadczy fakt, że po raz pierwszy w tym sezonie dzień przed meczem (środa, godz. 16) rzeszowianie będą trenować na torze przy ul. Hetmańskiej w komplecie.

– Doskonale zdajemy sobie sprawę, o co jedziemy w tym spotkaniu i o jaką stawkę jest ten mecz. Wszyscy byśmy chcieli, aby już w czwartkowy wieczór nasze utrzymanie stało się faktem i aby o tym, czy w przyszłym sezonie nadal będziemy jeździć w Ekstralidze nie decydowało niedzielne spotkanie w Bydgoszczy – mówią zgodnym chórem podopieczni Dariusza Śledzia.

Dla Falubazu, który w Rzeszowie po raz pierwszy od ponad półtora miesiąca wystąpi w swoim optymalnym składzie, mecz ten nie bezie miał większego znaczenia, bowiem chcąc zająć 1. miejsce przed fazą play-off  i tak w niedzielę musi on pokonać na własnym torze Włókniarza Częstochowę. Według zapewnień zielonogórskich działaczy, trenerów i samych zawodników, w związku z tym PGE Marma na pewno nie może liczyć na taryfę ulgową. – Do meczu z PGE Marmą podchodzimy tak, jak do każdego innego spotkania, czyli z zamiarem odniesienia zwycięstwa i z takim właśnie celem przyjedziemy do Rzeszowa – ucina wszelkie spekulacje lider ekipy spod znaku „Myszki Miki”, Jarosław Hampel.

W pierwszym meczu obu drużyn wygrał Falubaz 46-44.

Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.