Wygrać z Orłem, to jak wygrać ligę!

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

ŻUŻEL. NICE PLŻ. Niedzielny mecz w Krośnie ma być pożegnalnym pojedynkiem Ireneusza Kwiecińskiego w roli trenera „Wilków”. Czy aby na pewno?

Czy KSM Krosno, na oczach całej Polski, pokona Orła Łódź i tym samym odniesie pierwsze w tym sezonie zwycięstwo? – Dla nas wygrać z Orłem, to jak wygrać całą ligę! – przekonuje Wojciech Zych, wiceprezes krośnieńskiego klubu. Mimo, iż sezon ligowy trwa od niespełna miesiąca, nad Krosnem zdążyło się już zgromadzić wiele czarnych chmur, które skutecznie zasłoniły blask entuzjazmu, związanego z występami „Wilków” na zapleczu PGE Ekstraligi.

Kwieciński zmieni zdanie?

Cztery kolejne porażki i postawa kilku zawodników skutecznie przelały czarę goryczy niektórych kibiców, którzy swoją złość i niezadowolenie zaczęli wyładowywać na działaczach i trenerze Ireneuszu Kwiecińskim. To właśnie m.in. z tych powodów, ten ostatni zapowiedział rezygnację z zajmowanego stanowiska po meczu z Orłem. – Krytyka jest wskazana, ale musi ona być na poziomie, a nie jak ma to miejsce w tym przypadku. Nie mówię, że wszyscy, ale część kibiców nie rozumie realiów, w jakich się znaleźliśmy. Każdy rywal jest dla na trudny, dysponujemy zdecydowanie mniejszym budżetem, niż inne drużyny. Mimo tego, podjęliśmy wyzwanie i jeździmy w Nice PLŻ. Wszyscy liczymy, że trener Kwieciński, którego w ostatnich dniach spotkała osobista tragedia (zmarł mu ojciec) jeszcze raz, na spokojnie przemyśli sobie wszystko, zmieni swoją decyzję i zostanie z nami – żywi nadzieję Wojciech Zych. „Wilki” do niedzielnego meczu po raz pierwszy w tym sezonie desygnują do boju dwóch obcokrajowców. – Claus był bardzo niezadowolony ze swojego poprzedniego występu. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że wrócił on do ścigania po dłuższej przerwie. W sobotę ma przyjechać na trening i chce się jak najlepiej przygotować do meczu z Orłem. Co do Siergieja, to w Częstochowie jeździł bardzo pechowo. Tego chłopaka stać naprawdę na wiele i mamy nadzieję, że pokaże pełnię swoich możliwości już w niedzielę – dodaje Zych.

Prezes nie mógł uwierzyć!

Orzeł „przyleci” do Krosna w glorii chwały, bowiem przed tygodniem wysoko (58-31) pokonał przed własną publicznością jednego z faworytów Nice PLŻ. – Gdy usłyszałem wynik meczu z Wybrzeżem Gdańsk, zadzwoniłem do trenera i zapytałem, jak można było tak wysoko przegrać? Dopiero on mnie uświadomił, że to my wygraliśmy w tak okazałych rozmiarach! – nie krył radości Witold Skrzydlewski, prezes klubu z Łodzi. Podopieczni Lecha Kędziory, którzy od początku sezonu zmagają się z kłopotami kadrowymi, z pewnością w Krośnie zechcą pójść za ciosem i podobnie, jak wcześniej Lokomotiv Daugavpils i Polonia Piła, wywieźć ze stadionu przy ul. Legionów 2 punkty. Argumentów ku temu mają sporo. Najnowszym z nich jest pozyskany w ostatnich dniach Tomasz Gapiński, który w swoim ubiegłotygodniowym debiucie w barwach Orła zdobył 7 punktów.

AWIZOWANE SKŁADY

KSM: 9. E. Koza, 10. M. Rempała, 11. C. Vissing, 12. S. £ogaczow, 13. Mi. Jabłoński, 14. A. Bialk

ORZEŁ: 1. H. Andersen, 2. M. Puszakowski, 3. J. Jamróg, 4. T. Gapiński, 5. R. Miśkowiak, 6. O. Bober

Sędzia P. Lis. Komisarz: J. Banasiak.

KSM Krosno – ORZEŁ Łódź

niedziela, godz. 13.30 (transmisja TVP Sport, TVP Rzeszów)

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.