
RZESZÓW. – Przeczuwam, że dyrektor Koba dalej będzie próbował mnie usunąć – mówi o swojej dalszej pracy związkowiec Jacek Cichy.
– Sprawa była jasna i oczywista – mówi o swojej wygranej przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie Jacek Cichy (46 l.), przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Rzeszowie. Podczas aż czterech rozpraw musiał udowadniać, że zarzucane mu działanie w celu oszukania pracodawcy i wyłudzenia odszkodowania są nieprawdziwe. W końcu sąd przywrócił Cichego do pracy.
Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia 2012 roku działaczowi związkowemu zarzucono próbę naruszenie dyscypliny, ponieważ złożył wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie wypadku na schodach wejściowych do urzędu w drodze do pracy, gdzie niefortunnie stanął. Zwolnienie wręczono mu w trakcie chorobowego, po operacji usunięcia łękotki, a odwołanie ze stanowiska inspektora było równoznaczne z rozwiązaniem stosunku pracy bez wypowiedzenia. Cichy postanowił jednak walczyć i złożył do Sądu Pracy pozew przeciwko pracodawcy o przywrócenie do pracy, a jako główny powód całego zajścia podawał swoją działalność związkową.
Sąd I instancji przyznał mu rację. – Zaważyło to, że UKS, reprezentowany przez dyrektora Kobę (46 l.), nie udowodnił mi, iż miałem jakąkolwiek świadomość, że podejmowałem świadome działanie w celu oszukania pracodawcy co do okoliczności wypadku w drodze do pracy – mówi Cichy. Co istotne, jednym z głównych dowodów w sprawie było nagranie z monitoringu z miejsca wypadku. Na ogłoszeniu wyroku dyrektora Koby nie było. Reprezentowali go jego pełnomocnicy.
Związkowiec Cichy wróci do pracy w UKS-ie jeśli wyrok się uprawomocni. Jeśli jednak dyrektor UKS-u złoży w ciągu 3 tygodni apelację do Sądu Okręgowego, to odbędzie się rozprawa apelacyjna.
Czy wyobraża sobie powrót do UKS-u i dalszą pracę z dyrektorem Kobą? – Ja tam pracowałem 20 lat, więc trudno żebym nie wracał do pracy, którą tak długo wykonywałem. A co do osoby dyrektora to już inna sprawa. Przeczuwam, że dalej będzie próbował mnie stamtąd usunąć, bo wciąż z administracji skarbowej i celnej w całej Polsce próbują się pozbyć związkowców – mówi Cichy.
O komentarz poprosiliśmy sam UKS, ale w odpowiedzi przeczytaliśmy jedynie, że „organy administracji rządowej nie komentują wyroków wydawanych przez Sądy Rzeczypospolitej Polskiej”.
Arkadiusz Rogowski



6 Responses to "Wygrał w sądzie z dyrektorem rzeszowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej!"