
II LIGA. Gospodarze urządzili sobie strzelecki trening. Efektowne zwycięstwo dało satysfakcję, ale nie awans.
Przed ostatnią kolejką sprawa była prosta. Siarka do awansu potrzebowała zwycięstwa swojego i Stali Rzeszów w Suwałkach. – To może być niedziela cudów – żyli nadzieją piłkarze z Tarnobrzega. Na darmo, bo biało-niebiescy nie pomogli.
Kibice Siarki z większą uwagą śledzili to, co dzieje się na stadionie Wigier, bo niedzielna potyczka w Tarnobrzegu była dla ich ulubieńców tylko trochę trudniejsza od treningu.
Nie upłynęło 120 sekund, a miejscowi cieszyli się z prowadzenia. Cieszył się też młody Termanowski, który huknął pod poprzeczkę po świetnym podaniu od Truszkowskiego. Niedługo potem sam „Truszkin” wcielił się w rolę egzekutora. Trafił po „dłuższym” słupku i bramkarz Concordii musiał wyciągać piłkę z siatki. Zanosiło się na pogrom jeszcze przed przerwą, ale upał do spółki z niekorzystnymi wiadomościami płynącymi z Suwałk zrobiły swoje.
Na kolejną bramkę siarkowcy kazali czekać do 65. minuty. Po akcji Persony i dograniu Truszkowskiego piłkę z bliska wpakował do siatki Ciećko, który radował się raz jeszcze, w samej końcówce. Podobnie jak rezerwowy Figiel.
Wygrać wysoko to zawsze przyjemna rzecz. To było jednak pyrrusowe zwycięstwo. Cokolwiek mówiliby trenerzy Siarki, zawodnicy i działacze, rozczarowanie w klubie musi być duże. Zaledwie kilka tygodni wcześniej tarnobrzeżanie byli jedną nogą na zapleczu ekstraklasy. I właśnie wtedy dokonali nie lada sztuki, trwoniąc 9-punktową przewagę.
Z drugiej strony, Siarka jest dziś najlepszą podkarpacką drużyną. Ma potencjał i ambicje, by w nowej II lidze powalczyć o coś więcej, niż utrzymanie. Przed meczem z Concordią przedłużono umowę z trenerem Tomaszem Tułaczem. Teraz czas na decyzje w sprawie zawodników.
SIARKA Tarnobrzeg 5
CONCORDIA Elbląg 0
(2-0)
1-0 Termanowski (2.), 2-0 Truszkowski (25.), 3-0 Ciećko (65.), 4-0 Ciećko (90.), 5-0 Figiel (90.)
SIARKA: Melon – Stępień (86. Wróbel), Makowski, Baran, Nadolski, Koczon (65. Figiel), Termanowski (68. Buras), Frankiewicz, Truszkowski (80. Kowalski), Persona – Ciećko.
CONCORDIA: Matłoka – Nakatani, Fujikawa, Burzyński, Lewandowski, Okada, Gonzalez Perez, Faura (74. Jastrzębski), Essomba (82. Galeniewski), Zapata – Fernandez.
Sędziował: Sebastian Załęski (Ostrołęka). Żółte kartki: Termanowski, Kowalski – Nakatani, Perez.
tsz


