Wygrali, lecz fety nie było

Siarka rozbiła Concordię, ale cud nie nastąpił i fety z okazji awansu nie było. Fot. Bogdan Myśliwiec
Siarka rozbiła Concordię, ale cud nie nastąpił i fety z okazji awansu nie było. Fot. Bogdan Myśliwiec

II LIGA. Gospodarze urządzili sobie strzelecki trening. Efektowne zwycięstwo dało satysfakcję, ale nie awans.

Przed ostatnią kolejką sprawa była prosta. Siarka do awansu potrzebowała zwycięstwa swojego i Stali Rzeszów w Suwałkach. – To może być niedziela cudów – żyli nadzieją piłkarze z Tarnobrzega. Na darmo, bo biało-niebiescy nie pomogli.

Kibice Siarki z większą uwagą śledzili to, co dzieje się na stadionie Wigier, bo niedzielna potyczka w Tarnobrzegu była dla ich ulubieńców tylko trochę trudniejsza od treningu.
Nie upłynęło 120 sekund, a miejscowi cieszyli się z prowadzenia. Cieszył się też młody Termanowski, który huknął pod poprzeczkę po świetnym podaniu od Truszkowskiego. Niedługo potem sam „Truszkin” wcielił się w rolę egzekutora. Trafił po „dłuższym” słupku i bramkarz Concordii musiał wyciągać piłkę z siatki. Zanosiło się na pogrom jeszcze przed przerwą, ale upał do spółki z niekorzystnymi wiadomościami płynącymi z Suwałk zrobiły swoje.

Na kolejną bramkę siarkowcy kazali czekać do 65. minuty. Po akcji Persony i dograniu Truszkowskiego piłkę z bliska wpakował do siatki Ciećko, który radował się raz jeszcze, w samej końcówce. Podobnie jak rezerwowy Figiel.

Wygrać wysoko to zawsze przyjemna rzecz. To było jednak pyrrusowe zwycięstwo. Cokolwiek mówiliby trenerzy Siarki, zawodnicy i działacze, rozczarowanie w klubie musi być duże. Zaledwie kilka tygodni wcześniej tarnobrzeżanie byli jedną nogą na zapleczu ekstraklasy. I właśnie wtedy dokonali nie lada sztuki, trwoniąc 9-punktową przewagę.
Z drugiej strony, Siarka jest dziś najlepszą podkarpacką drużyną. Ma potencjał i ambicje, by w nowej II lidze powalczyć o coś więcej, niż utrzymanie. Przed meczem z Concordią przedłużono umowę z trenerem Tomaszem Tułaczem. Teraz czas na decyzje w sprawie zawodników.

SIARKA Tarnobrzeg 5
CONCORDIA Elbląg 0
(2-0)
1-0 Termanowski (2.), 2-0 Truszkowski (25.), 3-0 Ciećko (65.), 4-0 Ciećko (90.), 5-0 Figiel (90.)
SIARKA: Melon – Stępień (86. Wróbel), Makowski, Baran, Nadolski, Koczon (65. Figiel), Termanowski (68. Buras), Frankiewicz, Truszkowski (80. Kowalski), Persona – Ciećko.
CONCORDIA: Matłoka – Nakatani, Fujikawa, Burzyński, Lewandowski, Okada, Gonzalez Perez, Faura (74. Jastrzębski), Essomba (82. Galeniewski), Zapata – Fernandez.

Sędziował: Sebastian Załęski (Ostrołęka). Żółte kartki: Termanowski, Kowalski – Nakatani, Perez.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.