
26 karetek wzięło udział w transporcie niepełnosprawnych dzieci z Krzywego Rogu z obwodu dniepropietrowskiego w Ukrainie. Łącznie, wieczornym pociągiem do Przemyśla dotarło we wtorek wieczorem ponad 100 osób. Docelowym miejscem podróży młodych mieszkańców Ukrainy są Niemcy.
Zanim jednak tam trafią, pierwszą pomoc i wsparcie otrzymają w Stalowej Woli, gdzie od początku marca działa punkt recepcyjny dla dzieci. Transport pacjentów koordynuje Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. To szeroko zakrojona operacja, gdyż uciekające przed wojną dzieci są w różnym stanie zdrowotnym. Dlatego – aby zapewnić im bezpieczną podróż – zaangażowano 26 ambulansów, głównie z Podkarpacia, choć wsparcie zaoferowali także ratownicy z Katowic oraz medycy z podmiotów prywatnych. Już na dworcu w Przemyślu odbył się wstępny triaż czyli procedura medyczna, umożliwiająca służbom osób wg stanu ich zdrowia, obrażeń czy też stopnia niepełnosprawności. Transportem pozostałych osób, które w podróży nie wymagały specjalistycznej asysty, zajęli się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. – To miała być południowa akcja, a był późnowieczorny humanitarny maraton. Wielogodzinne spóźnienia pociągów z Ukrainy nie dziwią. Ze względów bezpieczeństwa zmniejszono prędkość jazdy. Odprawa ewakuacyjnego transportu ukraińskiego sierocińca do Polski, mimo uproszczonych procedur trwała około 4 godziny. Ale pasażerowie byli wyjątkowi. 23 dzieci niechodzących z różnymi chorobami i niepełnosprawnościami, dla których zorganizowano nosze i transport medyczny z całego województwa, 20 dzieci siedzących, ale wymagających transportu na wózkach, reszta samodzielnie się poruszająca, ale potrzebująca wsparcia przyjaznego ramienia wolontariuszy, żołnierzy, policjantów czy strażaków. Sprawnie i bezpiecznie dotrą do wyznaczonego celu. Niestety jedna dziewczynka wymagała odwiezienia do szpitala, bo dalsza droga autobusem mogła być dla niej zagrożeniem życia. W Polsce są już bezpieczni – napisał w emocjonalnym wpisie na Facebooku Mariusz Piotr Sidor, wolontariusz.
am



2 Responses to "Wyjątkowi pasażerowie"