„Wyjazd Ukraińców z Polski może być problemem dla rolnictwa i sadownictwa”

Fot. Paweł Dubiel

Na temat możliwego masowego odpływu ukraińskich pracowników z polskiego rynku pracy rozmawiamy z dr. Hubertem Kotarskim, socjologiem Uniwersytetu Rzeszowskiego.

– Otwarcie rynku pracy w 2020 roku w Niemczech dla Ukraińców oznacza kłopot dla Polski?
– Problem w największym stopniu dotyczył będzie specjalistów i tu szczególnie można obawiać się wyjazdów z Polski. Trzeba pamiętać, że aby podjąć legalną pracę w Niemczech, potencjalny pracownik spoza Unii Europejskiej musi wykazać się znajomością języka na poziomie komunikatywnym. W Polsce połowa zatrudnionych z Ukrainy pracuje na stanowiskach o stosunkowo niskich kwalifikacjach i w tym przypadku znajomość języka niemieckiego może być silną barierą przed wyjazdem do naszego zachodniego sąsiada.

– A poprawa gospodarki Ukrainy spowoduje, że obywatele tego kraju powrócą do siebie?
– Już teraz wzrost gospodarczy na Ukrainie wynosi ponad 4 proc. PKB. Ponadto odnotowano dwucyfrowy skok płac oraz spadek inflacji. Według prognoz ekonomistów, w przyszłym roku wzrost PKB osiągnie 5 proc., a w kolejnych latach 7 proc. To wszystko rzeczywiście może skłonić Ukraińców do wyjazdu z Polski, ale nie do Niemiec, a właśnie z powrotem do swojego kraju.

Jakie branże naszej gospodarki najbardziej dotknie exodus Ukraińców?
– Poprawiająca się sytuacja gospodarcza na Ukrainie może być największym problemem dla takich sektorów jak rolnictwo czy sadownictwo. Otwarcie niemieckiego rynku pracy na pracowników spoza UE nie odbije się na odpływie pracowników z branż, które zatrudniają stosunkowo słabo wykwalifikowanych pracowników z Ukrainy. Wyniki badań dotyczących pracy Ukraińców w Polsce pokazują, że czynnikami przyciągającymi do naszego kraju są przede wszystkim bliskość geograficzna i kulturowa oraz język.

– Istnieją jakieś inne pobudki niż finansowe, które mogą kierować Ukraińców na Zachód?
– W przypadku osób, które znają język niemiecki na komunikatywnym poziomie i będą w stanie udowodnić swoje kwalifikacje zawodowe, taką przesłanką mogą być o wiele mniejsze problemy administracyjne przy legalizacji pobytu w Niemczech. W porównaniu z polską procedurą legalizacji m.in. pracy, niemieckie formalność są zdecydowanie bardziej proste i szybkie. To spory atut.

Polska ma jakąś alternatywę w postaci rąk do pracy z innego kraju?
– Z punktu widzenia bliskości geograficznej i językowej mogliby to być Białorusini, którzy już teraz są drugą pod względem liczebności grupą obcokrajowców zatrudnionych w Polsce. Można przypuszczać, że ten trend będzie się zwiększał. Co do pracowników z innych krajów sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana i wiąże się raczej z bezpośrednimi inwestycjami, które pociągają przyjazdy pracowników z kraju, z którego pochodzi inwestor.

W całej Polsce najwięcej Ukraińców pracuje na Podkarpaciu…
– Województwo podkarpackie charakteryzuje się jednym z najniższych poziomów płac w naszym kraju i przy wzmożonej konkurencji o pracowników z Ukrainy, może odczuć to najmocniej. Z drugiej strony coraz lepsza sytuacja gospodarcza na Ukrainie to dla nas również dobra informacja. Dlaczego? Silny wzrost dochodów naszych sąsiadów tworzy rynek zbytu dla polskich towarów oraz zwiększa zainteresowanie zakupami w przygranicznych regionach, czyli m.in. na Podkarpaciu. Takie rozwiązanie ma więc plusy i minusy.

Rozmawiał Kamil Lech

14 Responses to "„Wyjazd Ukraińców z Polski może być problemem dla rolnictwa i sadownictwa”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.