Wyjazdowa niemoc trwa

Rzeszowianki są już sfrustrowane przedłużającą się niemocą. Porażka w Legionowie była piątą z rzędu. Fot. Paweł Bialic
Rzeszowianki są już sfrustrowane przedłużającą się niemocą. Porażka w Legionowie była piątą z rzędu. Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Po porażce w Legionowie, beniaminek z Rzeszowa może zapomnieć o play-offach.

Zaledwie 80 minut potrzebowała Legionovia do zwycięstwa nad Developresem SkyRes. Rzeszowianki przegrały piąty z rzędu mecz w ekstraklasie. W ośmiu wyjazdowych spotkaniach zdobyły tylko seta.

To był szalenie ważny mecz dla obu drużyn. Trzy punkty pozwoliłyby się rzeszowiankom zbliżyć do miejsca gwarantującego udział w play-off. Zajmowała je właśnie Legionovia, która zamierzała upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Uciec KSZO i Developresowi oraz doścignąć siódmych w tabeli Budowlanych Łódź. Egzamin zdała drużyna z Mazowsza.

Szeremeta: – Wstyd nam
Legionovia odniosła drugie kolejne zwycięstwo 3-0. Developres nie wyzwolił się z zaklętego kręgu porażek – to było piąte z rzędu niepowodzenie. Rzeszowianki poza domem uciułały ledwie seta, od tego „wydarzenia” upływają właśnie trzy miesiące. Beniaminek traci do Legionovii już 7 punktów, o play-offach w takiej sytuacji trzeba zapomnieć.

To zresztą nie był nadrzędny cel rzeszowskich siatkarek. Chodziło o to, żeby udowodnić, iż zespół zmierza w dobrym kierunku, żeby pokazać swoją wyższość w starciu z mocniejszym rywalem. Osiągnąć dojrzałość, zyskać szacunek. Nie udało się. Między innymi z powodu fatalnej, ledwie 33 procentowej skuteczności w ataku i błędów własnych, które w kluczowych momentach podcinały skrzydła. Tak było w II secie. Przy stanie 21-21 Paula Szeremeta została zablokowana i Developres już nie podjął walki.

Rzeszowska strzelba i tak wyróżniała się na tle koleżanek. Zdobyła 16 punktów (choć kończyła co trzecią piłkę), posłała dwa asy, trzykrotnie ustawiła szczelny blok. Po spotkaniu nie ukrywała rozczarowania i sportowej złości. – Jest nam wstyd. Musimy znaleźć rozwiązanie tych porażek. Ciężko trenujemy, ale kogo obchodzi, że podczas zajęć wszystko nam wychodzi, skoro nie umiemy potwierdzić tego w meczach o stawkę – opowiadała.

Piła będzie kluczowa
Zespół Marcina Wojtowicza czekają jeszcze trzy wyjazdowe potyczki: w Pile, Ostrowcu i Bydgoszczy. Najważniejszy będzie ten pierwszy mecz. Zwycięstwo sprawi, iż rzeszowianki znajdą się o krok od wypełnienia celów stawianych im przez działaczy (to minimum 10. miejsce na koniec sezonu), porażka może spowodować małe trzęsienie ziemi w klubie, w którym wszyscy są już sfrustrowani bolesnym zderzeniem z Orlen Ligą. Tym bardziej, że w weekend nie ma co liczyć na przełamanie. W hali Podpromie zamelduje się bowiem kandydat do gry w wielkim finale – Atom Trefl Sopot.

LEGIONOVIA 3
DEVELOPRES 0
(25:20, 25:22, 25:20)
LEGIONOVIA: Bechis 1, Smarzek 19, Paszek 11, Wójcik 6, Thibeault 9, Połeć 9, Wysocka (libero) oraz Szymańska, Bociek, Chojnacka.
DEVELOPRES: K. Filipowicz 1, Olszówka 9, Nowakowska 5, Hawryła 6, Śliwińska 2, Szeremeta 15, Borek (libero) oraz Budzoń 1, Głaz 7, P. Filipowicz (libero).

Sędziowali: Bogumił Sikora i Bogdan Nowak. Widzów: 1200. MVP meczu: Malwina Smarzek (Legionovia).

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.