
z RZO pan Artur może spełniać swoje marzenia. Uwielbia grać
na gitarze czy ćwiczyć na siłowni. Fot. ArchiwumRZO
Mężczyzna, mieszkaniec Wiewiórki w powiecie dębickim, urodził się bez ręki i nogi, więc od dzieciństwa korzysta z protez. Mimo niepełnosprawności jest bardzo aktywny. Teraz dzięki pomocy specjalistów z Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych może także realizować swoje marzenia. Jakie? Grania na gitarze, w bilard i ćwiczeniach na siłowni, np. na drążku. – Dla niego to jeszcze za mało. Już poprosił o wykonanie mu uchwytu do pałeczek, bo chce grać na perkusji. Znając jego zacięcie, wkrótce kupi perkusję, tak jak kupił gitarę, gdy tylko obiecaliśmy mu protezę, a my mu taki uchwyt wykonamy – mówi Mariusz Grela, szef RZO w Rzeszowie.
Artur Erazmus pacjentem RZO jest od pięciu lat. Rzeszowscy specjaliści wykonywali już mu protezy obu brakujących kończyn. Kiedy podczas jednej z wizyt zwierzył się im ze swoich planów i powiedział, że chciałby rozwijać swoje zainteresowania w kierunku sportowym i muzycznym, a także ćwiczyć na siłowni, postanowili mu pomóc. – Jego hart ducha zmobilizował nas do działania, a ledwie rozpoczęliśmy prace nad uchwytem do gitary, pan Artur już kupił instrument i zmienił ustawienie strun na drugą rękę, tak by struny na gryfie przyciskać zdrową dłonią, a protezą z piórkiem uderzać w nie – dodaje Mariusz Grela.
Protezy zrobili za darmo
Wyzwania podjął się Tomasz Kot, technik ortopeda z Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych. Wykonał aż trzy różne uchwyty: do gitary, trzymania hantli oraz do gry w bilard. Do ich wykonania wykorzystał przede wszystkim swoją wiedzę techniczną. Zaczął od zakupu oryginalnego gniazda protezowego niemieckiej firmy Ottobock, które służy do wpinania i wypinania wykonanych uchwytów. Wszelkie inne elementy do produkcji pochodziły z różnych sklepów: budowlanych , instalacji c.o. – Jeden z uchwytów kupiłem w wyposażeniu gastronomii – to uchwyt do „produkcji browarniczej” – mówi z uśmiechem Tomek Kot, który niełatwemu zadaniu poświecił aż 30 godzin. – Bardzo lubię współpracę z takimi pacjentami jak Artur, którzy mimo niepełnosprawności są pełnymi pasji ludźmi – mówi technik.
Mężczyzna bowiem ma szerokie zainteresowania. interesuje się muzyką, filmem, grafiką komputerowa, animacją, tworzeniem gier, a nawet sportem motorowym. Uwielbia gokarty i quady. Jeździ samochodem i pracuje.
Uchwyty zostały wykonane za darmo. – Razem z panem Arturem pokazujemy innym pacjentom, że wiele barier można w życiu przełamać i pokonać. Zawsze takie pomysły realizujemy za darmo. Pacjent nie ma ryzyka finansowego, czy pomysł „wypali”, czy nie – mówi Mariusz Grela. I dodaje, że to jeszcze nie koniec wyzwań. – Tomek już myśli, jak zrealizować kolejny pomysł Artura, który chce grać na perkusji i potrzebny mu jest uchwyt do trzymania pałeczki. Co tym razem wykorzysta? Może klamrę elektryczną, może uchwyt stolarski? Zobaczymy.
Anna Moraniec


