MIELEC. Radni PiS dzielą handlujących na mieleckich bazarach na swoich i nie swoich.
Władze Mielca wprowadziły opłatę rezerwacyjną, która będzie obowiązywać na wszystkich miejskich placach targowych. Każdy z kupców musi teraz zapłacić 25 zł. W zamian otrzyma swoje miejsce do handlowania. – Na targowiskach będzie teraz czystość, ład i porządek – zapewnia wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz. Tymczasem radni PiS alarmują, że rezerwacja bazarowych miejsc może uderzyć w rodzimych kupców.
Płatna rezerwację stoisk handlowych na miejskich targowiskach radni ustanowili na ostatniej sesji Rady Miasta. Namawiał ich do tego wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz.
Będzie czystość, ład i porządek?
– Każdy handlujący otrzyma kartę rezerwacyjną, na podstawie której będzie mógł zająć określone miejsce na bazarze. Zapłaci za to 25 zł – tłumaczy Wdowiarz. – Oczywiście, oprócz tego, każdy kupiec musi uiścić opłatę targową. Ułatwi to życie zarówno handlującym, jak i zarządcy targowiska. Chcemy w ten sposób unikać niezręcznych sytuacji: przepychanek, handlowania miejscem itd. Liczymy, że dzięki temu będzie większy ład i porządek.
Więcej w Super Nowościach.
Paweł Galek



2 Responses to "Wykończą “naszych” kupców"