
Podczas jesiennych prac polowych prowadzonych w jednej z podsanockich wsi archeolog-amator wykopał fragmenty zabytkowej biżuterii. Skierowani na miejsce archeolodzy wprawdzie nie znaleźli więcej ozdób, ale wykopali ludzką kość i prawdopodobnie znaleźli wczesnośredniowieczną nekropolię.
Bartosz Kuzian z Sanoka podczas prac polowych wypatrzył w skibach odwróconej ziemi srebrny, połyskujący przedmiot, a w niewielkiej odległości od niego dwa fragmenty skręconego drutu. Po „kwerendzie” w Internecie okazało się, iż niewielki srebrny zabytek to w rzeczywistości wczesnośredniowieczny kabłączek skroniowy, a skręcone druty to być może pozostałość naszyjnika – informuje Muzeum Historyczne w Sanoku.
Zgodnie z obowiązującym prawem znalazca o swoim odkryciu powiadomił krośnieńską delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, a także Muzeum Historyczne w Sanoku, któremu postanowił ofiarować odnalezione przedmioty.
W miejscu znaleziska przeprowadzona została przez Urząd Konserwatorski i Piotra Kotowicza, archeologa z sanockiego muzeum wizja lokalna, ale nie przyniosła ona odkrycia innych zabytków metalowych. – Zamiast tego natrafiono na kość, która prawdopodobnie jest kością ludzką! Z dużą ostrożnością możemy zatem przypuszczać, że w tym miejscu znajduje się wczesnośredniowieczne cmentarzysko szkieletowe! – informuje archeolog Piotr Kotowicz.
Jak informuje archeolog, podjęto decyzję, aby wyjaśnić tę zagadkę i w przyszłym roku przeprowadzić w tym miejscu badania geofizyczne, które być może pozwolą na precyzyjne określenie zasięgu ewentualnej nekropolii. Gdyby udało się potwierdzić jej istnienie to kolejnym krokiem w jej rozpoznaniu będą sondażowe badania wykopaliskowe.
Martyna Sokołowska



One Response to "Wykopali fragment naszyjnika i ludzką kość"