Wyleciała z rządu za mówienie prawdy

27.06.2021r. Warszawa, ul Skalnicowa, hotel Hilton. Wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Anna Kornecka podczas Kongresu Wyborczego Porozumienia Jarosława Gowina. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Po tym, jak we wtorek (3 sierpnia) w rozmowie „Jeden na jeden” na antenie TVN24 Anna Kornecka, wiceminister resortu, którym kieruje lider jej partii Jarosław Gowin, powiedziała wprost, że na Polskim Ładzie wcale nie zyska 90 proc. Polaków, już w środę (4 sierpnia) wyleciała z hukiem z rządu. Oficjalnie premier Mateusz Morawiecki negatywnie ocenił jej pracę nad ustawami dotyczącymi właśnie założeń Polskiego Ładu. Kornecka zaskoczona zdymisjonowaniem nie jest, a koalicja PiS-u z Porozumieniem znów wisi na włosku.

To musiało zaboleć do żywego zarówno premiera Morawieckiego, jak i prezesa PiS-u, Jarosława Kaczyńskiego. Nie dość, że oczko w głowie prezesa, czyli Polski Ład, skrytykowała prawniczka przed 40., to jeszcze z Porozumienia i na antenie najbardziej znienawidzonej przez PiS telewizji, czyli TVN24. Cóż takiego powiedziała aktualnie była już wiceminister rozwoju, pracy i technologii? Ano to, co z grubsza wie każdy myślący człowiek. Mianowicie powiedziała, że „teza o tym, że 90 proc. Polaków zyska na podwyższeniu podatków dla przedsiębiorców jest nieprawdziwa”. – Wszystkie wyliczenia pokazują, że nawet podatnicy ci najmniejsi, którzy rozliczają się kartą podatkową, oni też na tych rozwiązaniach tracą. Tracą bardzo wiele, bo to nie jest 50 -100 zł miesięcznie. To są bardzo często kwoty w tysiącach złotych – powiedziała w rozmowie „Jeden na jeden”. Zapytana wprost o to, czy odmienne zdania na temat rozwiązań Polskiego Ładu mogą spowodować odejście Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy, Kornecka odpowiedziała:- Jeśli tego będzie wymagała sytuacja i trzeba będzie zakończyć ten projekt właśnie na protestowaniu przeciwko podwyższeniu podatków, to prawdopodobnie będzie to nasz koniec w Zjednoczonej Prawicy.
Na reakcję PiS-u nie trzeba było długo czekać. Premier Morawiecki już w środę odwołał Annę Kornecką z pełnionej przez nią funkcji wiceministra. Poinformował o tym rzecznik rządu, Piotr Mueller, który oświadczył, że „powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego”. – Nie ukrywam, że on (premier Mateusz Morawiecki – przyp. autora) nie krył oburzenia faktem, że pani minister Kornecka przede wszystkim paraliżuje prace związane z kluczowymi ustawami dotyczącymi Polskiego Ład – podkreślał Mueller. Jednocześnie rzecznik rządu, odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził, że: – Jestem przekonany, że Polski Ład zostanie przyjęty na początku września przez Radę Ministrów, a później zostanie poparty przez posłów Porozumienia. Czy wszystkich? W tej chwili tego nie przesądzam – dodał.
Do swego odwołania Kornecka odniosła się we wpisie na Twitterze: – Wchodząc do rządu miałam jeden cel: bronić polskich przedsiębiorców. Nie ma zgody na drastyczne podnoszenie dla nich podatków i danin. Nie żałuję, że zapłaciłam za to dymisją. Dalej będę pracować na rzecz tych, dzięki którym Polska się rozwija – pracować tak, jak całe Porozumienie – napisała ekswiceminister.
Lider Porozumienia, Jarosław Gowin, postawił sprawę jasno, podkreślając, że decyzja Morawieckiego o odwołaniu Korneckiej nie była z nim konsultowana. Ta decyzja narusza postanowienia umowy koalicyjnej – zauważył Gowin. -Nie pozostanie to bez reakcji. Ja na sobotę (7 sierpnia) zwołałem posiedzenie zarządu partii, będziemy decydować, co dalej – zdradził.
Tzw. Zjednoczona Prawica, czyli koalicja, która aktualnie rządzi Polską, znów jest głęboko podzielona, a utrzymanie jej wisi na włosku. Jest to dla Polski w dobie kryzysu wywołanego koronawirusem sytuacja wręcz fatalna, ale rządzący się tym nie przejmują, walcząc coraz bardziej rozpaczliwie o utrzymanie się przy władzy.

Monika Kamińska

14 Responses to "Wyleciała z rządu za mówienie prawdy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.