
LESKO. Prokuratura Rejonowa w Lesku wyjaśnia przyczyny i okoliczności śmierci 48-letniego mieszkańca Leska. Nieprzytomnego mężczyznę znaleziono przy ulicy Bieszczadzkiej, leżał na chodniku. Zmarł mimo reanimacji.
Do tragicznych zdarzeń doszło w miniony czwartek (2 maja). Na nieprzytomnego mężczyznę natknął się przypadkowy przechodzień, który powiadomił policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że poszkodowany to 48-letni mieszkaniec Leska. – Mężczyzna leżał skulony, miał widoczne obrażenia ciała, w tym dość rozległy uraz głowy – relacjonuje Katarzyna Fechner, oficer prasowy KPP Lesko.
Przybyli na miejsce lekarze przez 45 minut walczyli o życie 48-latka, ale mężczyzna mimo reanimacji zmarł.
Ciało zostało zabezpieczone do badań. Przybyły na miejsce prokurator zlecił sekcję zwłok, która ma wyjaśnić przyczyny śmierci 38-latka.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lesku. Toczy się z artykułu 155 Kodeksu Karnego i dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci. – Na razie nie wiemy czy było to pobicie, czy nieszczęśliwy wypadek. Policjanci ustalili świadków zdarzenia, wkrótce ruszą pierwsze przesłuchania – mówi nam Katarzyna Fechner.
Na razie nikt nie został zatrzymany.
Martyna Sokołowska


