
RZESZÓW. Podkarpacki Oddział PZG znalazł się w katastrofalnej sytuacji finansowej
Co najmniej 100 tysięcy złotych zniknęło z kasy Podkarpackiego Oddziału Polskiego Związku Głuchych. Na pokrycie tej kwoty brakuje faktur, umów zleceń i delegacji. W tej sprawie zarząd PZG skierował do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego kierownika tej instytucji. Miał on poświadczyć nieprawdę w dokumentacji finansowo-księgowej PO PZG.
Z tego powodu Podkarpacki Oddział Polskiego Związku Głuchych znalazł się w katastrofalnej sytuacji finansowej i jej zarząd zastanawia się nad likwidacją tej placówki. Najbardziej uderzy to w osoby niesłyszące (stowarzyszenie pomaga ponad 600 osobom w Rzeszowie i około 2 tysiącom na Podkarpaciu).
Związek Głuchych ponosi ogromne koszty
PZG żeby sprawdzić jakiego rodzaju są nieprawidłowości w dokumentacji finansowej Podkarpackiego Oddziału, wynajęło biuro rachunkowe. Zbadanie 3-letniego okresu (2007-2009) będzie kosztować 36 tys. zł plus VAT. To ogromne koszty, a dodatkowo okazało się jeszcze, że były kierownik nie odprowadzał składek ZUS-owskich i jak ustalił zakład ubezpieczeń, PZG winny jest mu ponad 20 tysięcy złotych z odsetkami.
– Z powodu rażących nieprawidłowości w dokumentacji zarząd zwolnił dyscyplinarnie kierownika nadzorującego księgowość – mówi Wiesław Ożóg, prezes Podkarpackiego Oddziału Polskiego Związku Głuchych. – Na razie stwierdzono różnicę w bilansie księgowym za 2009 roku i członkowie PZG nie przyjęli sprawozdania finansowego za ubiegły rok. Sprawa dotyczy lat 2007-2009 i biuro rachunkowe sprawdza poprzednie lata. Być może wyprowadzona kwota może być większa.
Sfałszowane dane
Polski Związek Głuchych w Rzeszowie zlecił niezależnemu biegłemu rewidentowi opracowanie opinii w tej sprawie. Wynika z niej, że ” przy sporządzaniu bilansów za lata 2007-2009 naruszono ustawę o rachunkowości i popełniono wiele błędów w zakresie sporządzania sprawozdań. Spowodowało to, że dane wykazane w sprawozdaniach zostały sfałszowane.
Odwołują się od postanowienia prokuratury
Sprawa ta do Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszowa trafiła jeszcze na początku czerwca, ale dopiero 6 grudnia do Polskiego Związku Głuchych przyszło postanowienie o umorzeniu dochodzenia. W uzasadnieniu prokuratury napisano, że „brak jest dostatecznych dowodów potwierdzających fakt, aby były kierownik dopuścił się tego czynu”.
Jednak wczoraj mecenas Marcin Orzechowski złożył do Sądu Rejonowego zażalenie na postępowanie prokuratury. – Były uchybienia procesowe w tej sprawie – twierdzi M. Orzechowski. – Wytknęliśmy błędy. Postanowienie prokuratury o umorzeniu dochodzenia było przedwczesne. Prokuratura zresztą nie powołała swojego biegłego. Nie sprawdzono sprawozdań finansowych, a to jest istotne dla sprawy. Dlatego odwołujemy się w tej sprawie.
Komentarz:
Wiesław Ożóg, prezes PO PZG:
– Obawiam się, że to może być koniec Podkarpackiego Oddziału Polskiego Związku Głuchych. Z winy naszego byłego pracownika, kierownika ds. księgowości, bez pokrycia w fakturach, zniknęło około 100 tysięcy złotych, a może i więcej. Nie odprowadzał on też do ZUS-u pracowniczych składek. Dlatego złożyliśmy do prokuratury powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego kierownika.
Do sprawy wrócimy.
Mariusz Andres


