
LESKO. Wilczyca zginęła od strzału w okolice serca.
Kary 8 i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata wymierzył sąd w Lesku dwóm mężczyznom – przedsiębiorcy i leśnikowi, oskarżonym o zastrzelenie i oskórowanie wilczycy.
Prokuratura oskarżyła w tej sprawie dwóch myśliwych: Szymona G., przedsiębiorcę z powiatu częstochowskiego oraz Mirosława W., leśnika z Podkarpacia.
Pierwszy za zastrzelenie wilka usłyszał wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Sąd nakazał mu też zapłacenie na rzecz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie 2,2 tys. zł tytułem naprawienia wyrządzonej szkody.
Z kolei Mirosław W., który miał ściągnąć skórę z zabitej wilczycy, został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Dodatkowo obaj mają zapłacić grzywny – Szymon G. w wysokości 5 tysięcy złotych, Mirosław W. 3 tysiące złotych i koszty postępowania sądowego.
Obaj oskarżeni o kłusownictwo nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Wyrok nie jest prawomocny. Strony mogą się od niego odwołać do Sądu Okręgowego w Krośnie.
Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w styczniu 2016 roku. Myśliwy mieszkający koło Baligrodu zawiadomił policję i straż leśną o tym, że koło Żernicy natknął się na czterech mężczyzn ściągających skórę z martwego wilka. Wilczyca zginęła od strzału w okolice serca.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 26 września 2001r. w Polsce wilk podlega ścisłej ochronie, a za jego uśmiercenie grozi kara grzywny oraz pozbawienia wolności do 5 lat.
Martyna Sokołowska


