Wyższe ceny alkoholu ograniczą jego sprzedaż?

Zapowiadają się ograniczenia w sprzedaży alkoholu. Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Nowy pomysł na ograniczenie handlu napojami wyskokowymi.

Wyższe ceny alkoholu, mniej sklepów z trunkami i zakaz reklam w mediach sposobem na ograniczenie w Polsce sprzedaży alkoholu. Takie rozwiązanie tego problemu przedstawiają biskupi. Jednak eksperci przekonują, że droższy alkohol i zmniejszenie liczby placówek z procentowymi napojami poszerzy tylko szarą strefę i nie zmniejszy handlu alkoholem.

– Nadużywanie alkoholu w Polsce jest przerażające, to grozi nam wielką narodową katastrofą – twierdzi bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości w Konferencji Episkopatu Polski. – Polska staje się bardziej browarna niż solidarna.

Na maj zaplanowano w Sejmie debatę pod hasłem „Odpowiedzialność posłów i senatorów, rządu i samorządów za trzeźwość narodu”. Posłowie partii rządzącej pozytywnie podchodzą do pomysłu episkopatu. Mówią, że liczbę sklepów z alkoholem warto ograniczyć, szczególnie w pobliżu szkół i domów kultury. Wcześniej proponowano wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu po godz. 23.

Zapytaliśmy o opinię w tej sprawie specjalistę, który na co dzień zajmuje się problematyką związaną z alkoholem.

– Nie chcę komentować tego, czy taki sposób ograniczania handlu alkoholowego to dobre czy złe rozwiązanie – stwierdził Tadeusz Boratyn, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień w Rzeszowie. – Od polityki wolę się trzymać z daleka.

Zdaniem ekspertów, dotychczasowe rozwiązania dotyczące handlu alkoholem sprawdzają się w codziennym życiu. W niektórych miastach nawet, gdy co roku zwiększa się liczba sklepów z alkoholem, z czasem rynek weryfikuje ich nadmiar. Słabsze upadają i dlatego nie powinno się ograniczać limitów takich placówek decyzją radnych.

Mariusz Andres

KOMENTARZ

Wojciech Buczak przez kilka lat stał na czele rzeszowskiej Solidarności. Fot. Archiwum NSZZ „Solidarność”

Wojciech Buczak, poseł PiS:
– Gdyby sprawę potraktować odwrotnie, to większa liczba sklepów z alkoholem i niższe ceny  przyczynią się do wzrostu sprzedaży alkoholu. Nie znam recepty na rozwiązanie tego problemu. Wiem tylko, że trzeba zastosować nowy, niekonwencjonalny sposób, który ograniczyłby sprzedaż. Z danych wynika, że coraz więcej młodych ludzi i kobiet pije, i trzeba tę tendencję zmienić. Nie jestem jednak specjalistą od problematyki związanej z alkoholem i na pewno swoje zdanie oprę na specjalistach z tej dziedziny. Zaliczana jest do nich posłanka Małgorzata Zwiercan, wprawdzie nie z mojego ugrupowania, ale jest zawodowym instruktorem terapii uzależnień.

11 Responses to "Wyższe ceny alkoholu ograniczą jego sprzedaż?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.