
KRAJ, PODKARPACIE. W trakcie ostatnich dwunastu miesięcy najbardziej podrożała żywność – o 6,7 proc.
Ostatni rok znacznie uszczuplił portfele Polaków, a wszystko za sprawą stale rosnących cen produktów żywnościowych. Podrożało mięso, warzywa czy pieczywo. Coraz więcej płacimy także za prąd czy wywóz śmieci. W styczniu inflacja wyniosła 4,4 proc., co oznacza, że jest to poziom najwyższy od grudnia 2011 r. To jednak nie koniec podwyżek – wiosną będzie drożej.
Na łamach Super Nowości regularnie publikujemy informacje związane z cenami podstawowych produktów żywnościowych, wysokością rachunków (prąd, gaz, śmieci) czy inflacją. Tak dynamicznie rosnących stawek jak obecnie jednak dawno nie opisywaliśmy. Jak wynika z najnowszego odczytu Głównego Urzędu Statystycznego, ceny towarów i usług wzrosły w styczniu 2020 r. o 4,4 proc. w porównaniu do stycznia 2019 r. Ekonomiści nie są zaskoczeni taką sytuacją, bo już w listopadzie i grudniu mówiło się, że początek nowego roku przyniesie spore wzrosty cen. Powód? Jest ich sporo. Obecnie więcej trzeba płacić pracownikom w rolnictwie. – Rok temu pracownik zajmujący się cięciem sadów otrzymywał ode mnie 100 zł wynagrodzenia i był zadowolony, natomiast teraz otrzymuje 200 zł i narzeka – wyjaśnia Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. Kolejna sprawa to warunki pogodowe. W ubiegłym roku uprawy w całej Polsce doświadczyły przymrozków, ale także suszy wiosną. Wiele plonów zgniło na polach, a deficyty produkty wywindowały ceny. Co więcej, w ostatnich latach na rynku pojawiła się spora podaż pieniądza krajowego, który nakręca inflacje. – W związku z polityką socjalną państwa wzrosły oczekiwania konsumentów, a co za tym idzie także popyt, który wpływa na wyższe ceny – mówi Bartman. Ponadto duże znaczenie mają także podstawowe rachunki. W porównaniu z 2019 r. dziś więcej trzeba zapłacić za energię elektryczną czy paliwo, co rzutuje na gospodarkę.
Drożyzna nie ustąpi
W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy najbardziej wzrosły ceny żywności (o 6,7 proc.). Na takim samym poziomie wzrostowym uplasowały się napoje bezalkoholowe i alkoholowe a także wyroby tytoniowe. Konsumenci w sklepach sporo muszą wydać na: warzywa, owoce, mięso, nabiał czy napoje. Ponadto warto pamiętać, że stopniowo zaczyna hamować gospodarka. Wzrosła ona obecnie o 3,1 proc., podczas gdy jesienią 2019 r. było to aż 3,9 proc. – Konsumpcja nie reaguje już tak mocno na zwiększenie transferów społecznych, jak się można było spodziewać – mówił dla serwisu dziennik.pl Marcin Czaplicki, ekonomista banku PKO BP. Czy w kolejnych miesiącach będzie więc drożej? Niestety wszystko wskazuje na to, że tak. Jak szacują eksperci, inflacja w lutym lub marcu może podskoczyć nawet powyżej 4,5 proc. rok do roku.
Kamil Lech



15 Responses to "Wzrost cen najszybszy od ośmiu lat"