
RZESZÓW. Mateusz D., ps. Kiszak, chce dobrowolnie poddać się karze.
Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie przesłała do sądu akt oskarżenia – wraz z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze przeciwko 25-letniemu Mateuszowi D., youtuberowi z Rzeszowa, o którym zrobiło się głośno w lipcu br. za sprawą skandalicznego filmiku, który opublikował na swoim Facebooku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Widać na nim, jak 25-latek w towarzystwie rozbawionych kolegów zaczepia nad Wisłokiem mężczyznę będącego pod wpływem alkoholu, uderza go i szarpie. Zajście było na żywo transmitowane na YouTube przez kolegów „Kiszaka”.
– Jak ustalono, doszło do naruszenia czynności narządów ciała poszkodowanego na okres poniżej 7 dni, niemniej jednak prokurator bardzo krytycznie ocenił to zachowanie i z uwagi na wagę sprawy oraz jej bulwersujący charakter, objął ten czyn ściganiem i sprawca usłyszał zarzut – mówi prok. Łukasz Harpula, prokurator okręgowy w Rzeszowie. – Postępowanie zostało zakończone, sprawca przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Prokurator przystał na ten wniosek i skierował go do sądu. Proponowana kara to 5 tys. zł grzywny i 5 tys. zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz pokrycie przez oskarżonego kosztów postępowania sądowego. Czekamy, czy sąd podzieli te argumenty i taki wyrok zapadnie – dodaje prokurator.
Filmik, o którym mowa, trwa około 2 minuty i został nagrany wieczorową porą nad Wisłokiem. Widać na nim, jak grupka młodych mężczyzn zaczepia człowieka będącego pod wpływem alkoholu. Każą mu się wypowiadać „do kamery”. Prowokowany mężczyzna zrzuca w pewnym momencie youtuberowi czapkę z głowy. Ten wpada we wściekłość. Słychać bluzgi i widać, jak uderza mężczyznę pięścią w twarz. Ten upada na ławkę. Chłopak szarpie go i rzuca na chodnik. Mężczyzna leży bezwładnie. W tle słychać rozbawionych kolegów 25-latka, którzy kręcą telefonem całe zajście. Żaden z nich nie reaguje. W końcu odchodzą.
OMZRiK o sprawie zawiadomił policję i rzeszowską firmę (platformę sprzedażową specjalizująca się w grach komputerowych), z którą youtuber miał podpisaną umowę. Z postu, który na Facebooku zamieścił Ośrodek, dowiedzieliśmy się, że firma zdecydowała się zerwać z nim współpracę.
Gdy o nagraniu zrobiło się głośno, skruszony Mateusz D. postanowił opublikować na swoim Facebooku przeprosiny, tłumacząc się… alkoholem i emocjami. „Zrobiłem coś, czego bardzo żałuję. Nie zastanawiając się nad tym, co robię, zrobiłem coś, co nie powinno mieć miejsca – będąc pod wpływem alkoholu naruszyłem nietykalność drugiego człowieka” – czytaliśmy w poście youtubera.
W jego dalszej części młody mężczyzna wyjaśniał, że nie miał zamiaru zarobić na nagraniu. Relacja w sieci miała dotyczyć wieczornego wyjścia, ale sytuacja „wymknęła się spod kontroli”, a „Po feralnym incydencie transmisja została natychmiastowo usunięta”. „To, co nastąpiło z mojej strony było reakcją całkowicie nieadekwatną do zaistniałej sytuacji” – kajał się. 25-latek odszukał też poszkodowanego 40-latka i przeprosił go osobiście.
Mateuszowi D. zostanie postawiony również szereg zarzutów z kodeksu wykroczeń: publiczne używanie wulgaryzmów, spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, zakłócanie spokoju i porządku publicznego.
Katarzyna Szczyrek



12 Responses to "Youtuber stanie przed sądem za pobicie na Olszynkach"