Z debiutantem na „Jaskółki”?

Rzeszowianie przed tygodniem z kretesem przegrywali starty. Jeśli podobnie będzie w niedzielę, na torze w Tarnowie nie mają czego szukać... Fot. Paweł Bialic
Rzeszowianie przed tygodniem z kretesem przegrywali starty. Jeśli podobnie będzie w niedzielę, na torze w Tarnowie nie mają czego szukać… Fot. Paweł Bialic

ŻUŻEL. NICE 1.LŻ. Niedzielnymi „Derbami Południa” w Tarnowie, Stal Rzeszów zainauguruje rundę rewanżową fazy zasadniczej.
Nick Morris, Jake Allen i Erik Riss dołączyli w środę do drużyny Stali Rzeszów. – Nie wykluczamy, że jeden z nich zadebiutuje w naszych barwach już w niedzielę – informuje Marcin Janik, kierownik Stali. Ta w „Derbach Południa” na pewno będzie sobie musiała radzić bez Chrisa Harrisa, a prawdopodobnie także bez Josha Grajczonka, którzy w ten sam dzień mają zaplanowane mecze na Wyspach Brytyjskich. Z Harrisem czy bez, podobnie zresztą jak i z awizowanym Grajczonkiem, Stal wydaje się być w niedzielę skazana na pożarcie przez „Jaskółki”. Unia przed tygodniem wygrała bowiem zdecydowanie (53-37) w Rzeszowie, a na własnym torze jej akcje stoją jeszcze wyżej. – Przegrywaliśmy moment startowy, goście brali nas w kleszcze i po puszczeniu sprzęgła, po paru metrach praktycznie było już po frytkach – w tym przyczyn ubiegłotygodniowej porażki szukał Janusz Stachyra, szkoleniowiec Stali. Jeśli zatem jego podopieczni chcą nawiązać walkę z tarnowianami, muszą się zdecydowanie szybciej zabierać spod taśmy. W przeciwnym razie będzie naprawdę źle… Do składu „Żurawi” wraca Dimitri Berge, który do tej pory wystąpił tylko w jednym meczu – przeciwko Polonii Piła. Francuz zastąpi Chrisa Harrisa, który po tym jak podpisał kontrakt z drużyną Peterborough Panthers (terminy jej meczów kolidują z pojedynkami Stali – przyp. red.), raczej nieprędko ponownie przywdzieje kevlar z żurawiem na piersi. Niedzielę zajętą ma także Grajczonek. W jego miejsce Stal desygnuje prawdopodobnie innego Australijczyka, Nicka Morrisa, który w tym sezonie z powodzeniem staruje w Anglii. – Zarówno on, jak i dwaj pozostali nasi nowi zawodnicy to inwestycje w przyszłość i zostali zakontraktowali już z myślą o nowym sezonie – wyjaśnia Janik. W awizowanym składzie „Żurawi” ponownie pojawił się Marcel Szymko, ale jego występ w Mościcach wydaje się być mało prawdopodobnym. – Decyzja należy do trenera, ale może się zdarzy i tak, że w Tarnowie pojedziemy z trzema juniorami. Wiktor, który nie wystartował w dwóch młodzieżowych turniejach w tym tygodniu, powinien już wydobrzeć na derby – kończy Janik. – Na pewno w Tarnowie mecz będzie jeszcze trudniejszy, o czym przekonali się już pilanie (Polonia przegrała w Tarnowie 30-60 przyp. red.), ale to nie znaczy, że pojedziemy tam tylko na prezentację – zapewnia w swoim stylu Janusz Stachyra. Podopieczni Pawła Barana, po dobrze wykonanej robocie i zwycięstwie w Rzeszowie, w niedzielę mają szansę zainkasować po raz pierwszy w tym sezonie 3 punkty (2 za zwycięstwo i bonus za lepszy bilans w dwumeczu). Opiekun „Jaskółek” w porównaniu do meczu przy Hetmańskiej nie dokonał żadnych zmian. – Nie ma sensu czegoś zmieniać, skoro coś dobrze funkcjonuje. W niedzielę liczymy na dobre ściganie i oczywiście nasze zwycięstwo – przekonuje Baran.

AWIZOWANE SKŁADY

GRUPA AZOTY UNIA: 9. P. Ljung, 10. M. Michelsen, 11. A. Czaja, 12. A. Mroczka, 13. K. Bjerre, 15. P. Rolnicki

STAL: 1. N. Porsing, 2. M. Szymko, 3. D. Berge, 4. J. Grajczonek, 5. D. Lampart, 6. W. Lampart.

Sędzia: W. Grodzki. Komisarz: J. Banasiak. W pierwszym meczu: 53-37.

GRUPA AZOTY UNIA Tarnów – STAL Rzeszów, niedziela, godz. 14.45 (transmisja Polsat Sport i Radio Rzeszów)

Leave a Reply

Your email address will not be published.