
RZESZÓW. Blisko 100 osób skorzystało z porad lekarzy i badań profilaktycznych zorganizowanych w sobotę z okazji przypadającego w poniedziałek (4 lutego) Światowego Dnia Raka.
– Bardzo dużo przyszło osób z rocznika 1980-1990. To świadczy o tym, że wzrosła świadomość o ważności profilaktyki. O tym, że rak wcześnie wykryty jest wyleczalny często w stu proc. – mówi dr Monika Łętowska-Madera, specjalista onkologii ginekologicznej z Podkarpackiego Centrum Onkologii w Rzeszowie.
– Sobota to bardzo dobry dzień na odwiedzenie lekarza. Takie akcje powinny być robione częściej. Od kilku dni niepokoją mnie węzły chłonne, które są powiększone i bolesne. Jak tylko przeczytałam w prasie, że można skorzystać z konsultacji, wykorzystałam dzień wolny od pracy i przyjechałam, żeby sprawę wyjaśnić. Od ręki też dostałam skierowanie na USG węzłów chłonnych szyjnych i podobojczykowych – mówi Krystyna Plis z Kupna.
Wszyscy, którzy zgłosili się w sobotę w ramach dni otwartych, mogli nie tylko rozwiać wątpliwości dotyczące niepokojących ich objawów, ale też zrobić badania. W ciągu kilku godzin wykonano kilkadziesiąt USG, mammografii, cytologii, RTG płuc i badań laboratoryjnych z krwi. Podobna frekwencja była w drugim otwartym tego dnia ośrodku onkologicznym w Brzozowie.
Konieczna jest rozbudowa bazy onkologicznej
Podkarpacie należy do regionów o średniej zachorowalności na nowotwory, która jednak rośnie. – Szacunki są bardzo niepokojące. W ciągu najbliższych lat na raka w regionie zachoruje 10 tys. osób – mówi dr Madera.
– Na wiosnę ruszamy z budową nowego bunkra, w którym pod koniec roku stanie trzeci przyśpieszacz do naświetlań. Jeszcze w lutym uruchomimy nowoczesny aparat do brachyterapii, którego zaletą jest precyzja (izotop irydu, zabójczy dla raka, za pomocą aplikatora umieszczany jest w okolicy guza lub nawet w jego wnętrzu, co pozwoli na zaatakowanie guza nowotworowego jednocześnie z każdej, a nie jednej strony i na efektywniejszą jego eliminację). Będzie to nowoczesna tzw. celowana metoda walki z nowotworem, podczas której guz będzie otrzymywał maksymalną dawkę, a otaczające go tkanki – dawkę minimalną. Metoda posłuży do leczenia raka płuc i raka piersi. Zaczniemy też korzystać z najnowocześniejszego tomografu komputerowy, którego klasa pozwala bezbłędnie zlokalizować nawet najmniejsze zmiany. Jego głowica zainstalowana na symulatorze (na którym układa się pacjenta) pozwala też na ewentualne skorygowanie wcześniej przygotowanego planu naświetlań, z uwzględnieniem punktów krytycznych, dawek i kierunków promieniowania – mówi dr n. med. Jan Gawełko, wojewódzki konsultant ds. radioterapii, z-ca dyrektora ds. lecznictwa onkologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.
Anna Moraniec


