
SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Jeśli nie teraz, to kiedy? Przedostatni Developres SkyRes ma obowiązek wygrać pierwszy raz w hali Podpromie, bo jego rywalem będzie zamykający tabelę KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
– Trzeba zdobyć trzy punkty. Pokazać wreszcie swój potencjał – motywuje zespół Mariusz Wiktorowicz, trener Developresu. – Siatkarki z Ostrowca nie wygrały jeszcze meczu, więc na pewno dadzą z siebie wszystko. Nie spodziewajmy się łatwej przeprawy. Żeby odnieść sukces, musimy zostawić serce na boisku. Żadna z dziewczyn nie może się wyłamać!
Rzeszowianki mają za sobą burzliwy tydzień. Za słabe wyniki zapłaciły przyjmująca Nikolina Jelić i rozgrywająca Adrianna Budzoń, z którymi klub rozwiązał umowy. W ich miejsce pozyskano z I-ligowego Zawiszy Sulechów Justynę Raczyńską i Ewę Cabajewską, doświadczone zawodniczki, medalistki mistrzostw Polski, mające za sobą również występy w reprezentacji. – Nie miałyśmy zbyt wiele czasu na przygotowanie się do meczu z KSZO. Wiem, jak ważne jest to spotkanie dla Developresu i postaram się pomóc w odniesieniu pierwszego zwycięstwa we własnej hali – mówi Raczyńska. I przyznaje, że lekki stres przed spotkaniem z pewnością się pojawi. – Wiadomo, jak to jest przed debiutem. Człowiek chce się dobrze zaprezentować – uśmiecha się.
Developres jest zdecydowanym faworytem, bo wygląda na to, że KSZO nie pasuje do ligowego towarzystwa. Zespół Dariusza Parkitnego uciułał ledwie punkt, przegrywając 2-3 w Bydgoszczy z Pałacem. Bój trwał jednak 2,5 godziny, co pokazuje, że ambicji siatkarkom z Ostrowca nie brakuje.
– KSZO to drużyna w naszym zasięgu. Po serii porażek liczy się tylko zwycięstwo – atakująca Developresu Magda Jagodzińska nie chce słyszeć o innym rozstrzygnięciu. – Nie ma lepszego momentu na przełamanie niemocy, niż sobotni pojedynek – dodaje.
DEVELOPRES – KSZO
Sobota, godz. 17
Tomasz Szeliga


