
PODKARPACIE, KRAJ. Filmik z wystąpienia podkarpackiego posła, Zbigniewa Chmielowca, robi furorę w Internecie.
„Gdy zmrok ogarniał już prawie wszystko, a mróz skrzypiał pod nogami, w kościele parafialnym w Stanach zgromadził się wielki tłum ludzi (…). Wiekowy pan Stanisław, który przeżył już ponad 80 wiosen, z drżeniem uczonego w Piśmie deklamował proroctwo Micheasza (…)”. To nie jasełka, a fragment czwartkowego (15 bm.) wystąpienia w Sejmie podkarpackiego posła PiS, Zbigniewa Chmielowca (60 l.).
Przemówienie parlamentarzysty można znaleźć w wielu miejscach Internetu; m.in. jest na popularnym portalu wykop.pl, na którym czytamy: „Słynne przemówienie Zbigniewa Chmielowca (60 l.) wygłoszone zaraz po przegłosowaniu ustawy dotyczącej górnictwa, w którym masakruje obecną sytuację w kraju.” I rzeczywiście poniżej widzimy filmik, na którym poseł z mównicy sejmowej poetycko opisuje… jasełka w Stanach koło Bojanowa.
„Rzesza aniołów zatopiona w niebiańskich obłokach”
„Wieść gminna zapowiadała wielkie przedstawienie jasełkowe – czytał poseł. – „Ponad 160 aktorów, najmłodsza Lilianka miała tylko 7 miesięcy i zmierzyła się z odegraniem kluczowej roli – małego Jezuska (…) A w tle rzesza kolorowych aniołów zatopiona w niebiańskich obłokach, kołysząca się w rytm naszych starych, polskich kolęd. Gdy zgasły wszystkie światła w kościele, a wnętrze świątyni wypełniła wspaniała muzyka Ave Maria, wszyscy już wiedzieli, że zaczęło się coś wielkiego, że przenoszą się w ten zamierzchły czas”.
Cały opis Jasełek w Stanach możemy znaleźć na stronach internetowych… Sejmu RP i Urzędu Gminy w Bojanowie. Natomiast filmik robi furorę w sieci. Internauci zaś prześcigają się w komentowaniu wystąpienia posła: – Gospodarka? Wojsko, obronność? Nie wiem o czym to było? Przecież my im płacimy za pracę na rzecz państwa, nie za czytanie kronik kulturalnych – pisze Blady. – Zdaje się, że to mównica sejmowa, a nie ambona – ironizuje Piotr. – Poseł ma dbać o interesy Polaków a nie ewangelizować i nawracać niewierzących – dodaje Tomasz.
Tabloid: – „10 tysięcy złotych za pierdoły”
To nie pierwszy raz, kiedy wystąpienie Chmielowca robi „furorę” w mediach. Sześć lat temu poseł PiS zasłynął, opowiadając z mównicy sejmowej o… wpływie ziemniaków i kapusty ziemniaczanej na rozwój populacji w Kolbuszowej Górnej. Można było przeczytać o tym w artykule Super Ekspresu wymownie zatytułowanym „10 tysięcy złotych za pierdoły”.
Czytamy w nim m.in.: „Zbigniew Chmielowiec natomiast bez żenady opiewał uroki… ziemniaka (…) „Znasz ten kraj, gdzie kartofel dojrzewa” – mówił podczas swojego wystąpienia. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski nie mógł opanować śmiechu, ale to nie jest śmieszne. Jeśli pan poseł ma ochotę na tego typu wypowiedzi, niech formułuje je we własnym gronie. Jako parlamentarzysta opłacany z pieniędzy podatników, w Sejmie powinien zajmować się czymś innym. Pracą. Z której rozliczą ich wyborcy. Wstyd! – pisał tabloid.
Poseł Chmielowiec: – Nikogo nie obraziłem
– Ten artykuł traktuję jako złośliwość – komentował tekst Chmielowiec. – Kiedy go przeczytałem, było mi przykro. Ale wkrótce potem na nogi postawiły mnie telefony od mieszkańców, którzy gratulowali mi, że promuję lokalne tradycje. Człowiek, który to napisał, nie ma bladego pojęcia, że powiat kolbuszowski był przed laty drugim regionem w Polsce pod względem eksportu ziemniaka-sadzeniaka. Oświadczenia sejmowe to taki wolne wnioski, gdzie można mówić, co się chce. Nikogo nie obraziłem. Promowałem regionalne tradycje.
Paweł Galek



12 Responses to "Z mównicy sejmowej o… jasełkach"