Z powodów politycznych nie chcą chronić pomnika?

Gdyby Pomnik Walk Rewolucyjnych wpisano do rejestru zabytków, to nie mógłby być wyburzony. Dotąd jednak wojewódzki konserwator zabytków nie dokonał takiego zapisu. Fot. Wit Hadło
Gdyby Pomnik Walk Rewolucyjnych wpisano do rejestru zabytków, to nie mógłby być wyburzony. Dotąd jednak wojewódzki konserwator zabytków nie dokonał takiego zapisu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wojewódzki Konserwator Zabytków od czterech miesięcy nie wszczął postępowania w sprawie uznania obelisku Walk Rewolucyjnych jako zabytku.

Czy pomnik Walk Rewolucyjnych jest zabytkiem? Jeśli tak, to musi być chroniony i nie może być wyburzony. Jednak w tej sprawie decyzję o wpisie do rejestru zabytków musi podjąć konserwator zabytków. Niestety, od czterech miesięcy zastępca Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nie wydał opinii i nie wiadomo, kiedy będzie. Jeśli monument nie byłby prawnie chroniony, to wojewoda może wystąpić o jego wyburzenie, choć większość mieszkańców Rzeszowa chce, żeby pozostał.

Część radnych miejskich przekonuje, że konserwatorowi zabytków zależy na tym, żeby pomnik Walk Rewolucyjnych nie został zewidencjonowany w rejestrze zabytków. Dzięki temu brak takiego wpisu umożliwi podjęcie decyzji o likwidacji obelisku, bo budowla nie będzie prawnie chroniona.

– O opieszałości konserwatora zdecydowała polityka, skoro względy historyczne i architektoniczne dotyczące pomnika Walk Rewolucyjnych nie są dla niego wystarczające – mówi Kamil Skwirut, radny Rozwoju Rzeszowa w Radzie Miasta. – Nawet bernardyni, na których terenie stoi monument, zastrzegli, że czekają na wpisanie do rejestru zabytków pomnika. Dopiero wtedy zdecydują, co zrobią z obeliskiem w ogrodach bernardyńskich. Wniosek o wpis do rejestru został prawidłowo przygotowany i za bezczynność w tej sprawie konserwator powinien ponieść konsekwencje.

Radni: – Konserwator opóźnia decyzję
Większość mieszkańców chce, żeby pomnik Walk Rewolucyjnych pozostał w centrum miasta. Nie chcą tego m.in. radni PiS. Sami właściciele terenu, na którym stoi, zakonnicy z klasztoru Bernardynów, dotąd nie podjęli decyzji, czy są za, czy przeciw wyburzeniu pomnika.

Zdaniem niektórych radnych, podkarpacki wojewódzki konserwator zabytków nie śpieszy się z podęciem decyzji w sprawie wpisu do rejestru, mimo że według opinii Głównej Komisji Ochrony Zabytków, jak i Związku Polskich Artystów Plastyków Okręg Krakowski, pomnik Walk Rewolucyjnych jest zabytkiem. Chce, jak przekonują, w ten sposób umożliwić podjęcie decyzji o wyburzeniu pomnika.

Konserwator: – Nie dopuściliśmy się bezczynności
– Sprawa pomnika Walk Rewolucyjnych jest na etapie rozpatrywania – mówi Bartosz Podubny, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków, delegatura w Rzeszowie. – Nie wszczęliśmy postępowania w sprawie wpisania tego monumentalnego pomnika do rejestru zabytków. Wnioskodawca, czyli Fundacja Rzeszowska, wystąpiła do ministra kultury i dziedzictwa narodowego z wnioskiem o ponaglenie w tej sprawie. Minister stwierdził, że urząd nie dopuścił się bezczynności ani przewlekłości w swoim działaniu, a także odmówił wyznaczenia terminu do załatwienia sprawy.

Jak dodał Bartosz Podubny, urząd konserwatora jest w trudnej, wyjątkowej sytuacji, bo zajmuje się zabytkami liczonymi w dziesiątkach tysięcy, a sprawa pomnika jest sprawą ważną, ale nie jedyną z wielu równie istotnych w skali województwa. Z wnioskiem o wpis do ewidencji do Ministerstwa Kultury wystąpiła Fundacja Rzeszowska i ministerstwo zobligowało konserwatora zabytków do podjęcia decyzji w tej sprawie.

Mariusz Andres

33 Responses to "Z powodów politycznych nie chcą chronić pomnika?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.