Z przyprawami będzie zdrowiej

Fot. Archiwum

Boże Narodzenie kojarzy się nie tylko z choinką, prezentami i uroczystym nastrojem. To również świąteczne zapachy dochodzącymi z kuchni. Chcesz urzec najbliższych smakiem ulubionych dań, urozmaicić jadłospis i dodać posiłkom pikanterii, jednocześnie czyniąc je zdrowszymi i poprawiając samopoczucie najbliższych? Wykorzystaj: goździki, imbir, cynamon, gałkę muszkatołową oraz kolendrę.

Nie tylko do piernika

Goździki są nieodzownym składnikiem potraw świątecznych i warto dodać je do piernika, wrzucić do kompotu z suszu, grzanego wina lub nadziać nimi pieczeń. Sprawdzi się też w herbacie z pomarańczą lub cytryną. Ich cenne składniki pomogą nam uporać się z przewidywanym w tym okresie obciążeniem żołądka, a intensywny aromat wpłynie korzystnie na nasz nastrój. W medycynie chińskiej goździki stanowiły istotny składnik rozgrzewających receptur ziołowych, które miały na celu usunięcie zimna z organizmu, rozgrzanie ciała i zlikwidowanie dolegliwości wywołanych wpływem zimna i wilgoci. Goździki można zastosować w przypadku przeziębienia oraz zaburzeń pokarmowych – poprawiają trawienie, przyspieszają perystaltykę jelit, wzmagają wydzielanie soków trawiennych, działają wiatropędnie, zapobiegają wzdęciom, rozgrzewają od środka, poprawiając krążenie i funkcje przewodu pokarmowego. Co ciekawe, goździki są pomocne również w przypadku bólu zęba. Można wówczas zastosować rozgnieciony goździk miejscowo lub wetrzeć w bolesne okolice olejek goździkowy. Ze względu na swoje właściwości antyseptyczne, przyprawa ta zadziała przeciwbólowo i zapobiegnie zakażeniu (co jednak nie uchroni nas przed wizytą u dentysty).

Rozgrzewa i wspomaga trawienie

Imbir – nie darmo angielska nazwa piernika, to „gingerbread”, czyli imbirowy chlebek, bo bez niego żaden piernik się nie uda. Można go stosować również do zup i mięs. Imbir ma właściwości rozgrzewające, jest ostry w smaku i ma intensywny aromat. Poprawia apetyt i wspomaga trawienie, wskazany jest po przejedzeniu się, zwłaszcza po tłustych potrawach. Jest również niezastąpiony w przeziębieniu i przemarznięciu – dodany do herbaty wraz z innymi rozgrzewającymi przyprawami, szybko poprawi krążenie i spowoduje przyjemne uczucie rozgrzania. Po obfitej wigilijnej uczcie nic nie zrobi lepiej gościom niż duża szklanka gorącej, imbirowej herbaty.

A może do sosu?

Cynamon – to przyprawa, która swój charakterystyczny, słodko-korzenny, lekko piekący smak i intensywny zapach zawdzięcza olejkowi cynamonowemu. Dodanie jej do potraw wigilijnych nie tylko korzystnie wpłynie na ich smak, pomoże w trawieniu i doda apetytu. Pobudzi także zmysły, nastroi pozytywnie i złagodzi stres, co pozwoli na spokojne czerpanie radości z tych rodzinnych, świątecznych dni. Świąteczne pierniki wprost nie mogą się bez niego obejść, podobnie jak wszelkiego rodzaju grzańce. Świetnie pasuje do dań z jesiennymi owocami: jabłkami, gruszkami, śliwkami. Przyprawiony nim bigos, barszcz czy mięsne sosy nabierają głębi. Cynamon przyśpiesza przemianę materii, poprawia trawienie, sprzyja odchudzaniu i detoksykacji organizmu. Ważne jest jego zastosowanie w dolegliwościach związanych z zimnem -w przypadku przeziębienia, dreszczy, grypy czy gorączki cynamon pomoże rozgrzać się od środka, zadziała przeciwzapalnie. Ma ponadto właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Cynamon poprawia ukrwienie mózgu, co wpływa pozytywnie na zdolności poznawcze, koncentrację i pamięć. Chińczycy mówią, że wznosi energię w ciele w górę, zatem ma zdolność rozjaśniania umysłu oraz sprzyja odprężeniu, relaksacji i uspokojeniu.

Do zupy rybnej

Gałka muszkatołowa – wydatnie wzbogaca smak piernika i innych ciast, jest dobrym dodatkiem do potraw z: mięsa, pasztetów, ryb, kapusty. Ci, którzy na wigilię spożywają postną zupę rybną, nie mogą zapomnieć o tej smacznej i zdrowej przyprawie. Najlepiej jest zetrzeć ją na drobnej tarce bezpośrednio przed użyciem; przechowywana w postaci gotowego proszku, szybko wietrzeje i traci wartość. Ta aromatyczna, słodko-ostra przyprawa przyda się w celu zapobieżenia niestrawności i wzdęciom po świątecznej uczcie. Ponadto wykazuje działanie przeciwzapalne, odtruwa organizm, poprawia koncentrację i wpływa pozytywnie na nastrój i dobre samopoczucie. Warunek – umiar (w zbyt dużych dawkach specyfik może działać podobnie do narkotyków, powodując rozmaite halucynacje, złudzenia i omamy).

Do bigosu albo kapusty z grzybami

Kolendra znakomicie uzupełnia smak potraw rybnych, doskonale również współgra z daniami opartymi o nasiona roślin strączkowych czy potrawy z kapusty, powszechnie uważane za wzdymające i ciężkostrawne. Nie zapomnijmy więc w ferworze wigilijnych przygotowań dodać szczypty tej aromatycznej przyprawy do bigosu i kapusty z grzybami, a liśćmi udekorować karpia w galarecie. Kolendra od wieków jednak stosowana była jako środek przeciwdziałający niestrawności, wzdęciom i nagromadzeniu się gazów jelitowych. Działa rozkurczowo, przeciwzapalnie. Olejek z nasion kolendry wykazuje działanie uspokajające i może być stosowany w bezsenności oraz nadmiernym pobudzeniu.

am

 

2 Responses to "Z przyprawami będzie zdrowiej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.