Z samej miłości człowiek nie wyżyje

W Liskowatym zima pełną gębą. Dla dzieci to frajda, dla rodziny Guźców to strach. Czy zrujnowany dach wytrzyma pod naporem śniegu? Fot. Autor

USTRZYKI DOLNE, PRZEMYŚL.  Pomóżmy 9-osobowej rodzinie.

Brak najpotrzebniejszych rzeczy, takich jak jedzenie, ubrania i środki czystości to największy problem rodzinny Guźców z Liskowatego k. Korczowej. Pani Danuta po śmierci partnera, który dwa miesiące temu przegrał walkę z rakiem, została głową rodziny. Na jej barkach spoczął obowiązek wykarmienia licznego potomstwa. Ich budżet domowy składa się z renty rodzinnej (670 zł.) oraz zasiłku rodzinnego (840 zł.), co łącznie daje 1510 złotych miesięcznie. Od tego należy odjąć koszty utrzymania domu (400 zł.) oraz wydatki na leczenie jednego z synów pani Danuty, który cierpi na padaczkę napadową.

Pani Danuta (49 l.) ma dziesięcioro wspaniałych dzieci. Dwoje najstarszych wyprowadziło się już z domu. Razem z matką mieszkają: Mariusz (24 l.), Stanisław (21 l.),  Ania (19 l.), Heniek (17 l.), Andżelika (15 l.), Karolina (14 l.), Sabina (12 l.) i Basia (8 l.). Cała dziewiątka gnieździ się w jednym pokoju i kuchni. Na jeden tapczan przypada dwójka domowników. Chociaż  w domu panuje porządek, warunki w jakich żyją są tragiczne. Nie mają łazienki, “za potrzebą” muszą wyjść na zewnątrz. Nie mają nawet ciepłej wody. Codzienna toaleta to istna udręka. “Kąpią się” w misce w sieni, gdzie o tej porze roku panuje przenikliwy chłód. Dom ogrzewany jest piecykiem. Na szczęście rodzina ma zapewniony opał. Pan Stanisław zadbał o to przed śmiercią.

Jak tu żyć, jak pracy brak

Rodzina Guźców zawsze żyła skromne, ale jakoś dawała sobie radę. Pomimo problemów ze zdrowiem pan Stanisław zawsze gdzieś dorobił. A to łapał się prac sezonowych, a to na granicę pojechał i trochę grosza do domu przyniósł. Wtedy udawało się jakoś koniec z końcem związać. Dzisiaj, bez niego pani Danuta nie widzi szans na lepsze jutro. Kobieta nie ma pracy, której w okolicy zupełnie brak. Prawdę mówiąc, z podstawowym wykształceniem nie ma szans na znalezienie zatrudnienia. Sen z powiek kobiety spędza m.in. widmo zawalenia się dachu, który jest w opłakanym stanie. Pani Danucie ciężko jest wyskrobać pieniądze na remont dachu. W tym roku Gulcowie zostali włączeni do akcji “Szlachetna Paczka”. – Pomoc ludzi dobrej woli to jedyna szansa na poprawę ich sytuacji życiowej, ponieważ na tym terenie jest to jedna z rodzin najbardziej potrzebujących – wyjaśnia Małgorzata Wandrowska, lider rejonu Bircza ogólnopolskiej akcji “Szlachetna Paczka”. Paczka od darczyńców trafi do rodzinny za kilka dni. Wiadomo już dziś, że choć w paczce znajdą się m.in. pralka, żywność i ubrania, będzie to pomoc doraźna. Najlepiej, żeby pani Danuta i jej najstarsza, 19-letnia córka znalazły zatrudnienie. Ania chce podjąć jakąkolwiek pracę, np. w kuchni. Jednak z podstawowym wykształceniem jest to mało prawdopodobne. – Z podstawowym  lub średnim wykształceniem największa szansę panie mają na oferty subsydiowane typu prace społecznie użyteczne, prace interwencyjne lub roboty publiczne – wyjaśnia Joanna Szczepanik, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Ustrzykach Dolnych.  W przypadku prac interwencyjnych  i robót publicznych zarobki sięgać będą od nowego roku  ok. 1,200 zł netto miesięcznie.  – Pierwsze tego typu oferty ukażą się w styczniu przyszłego roku. Będą to prace społecznie użyteczne – mówi Joanna Szczepanik. Dyrektor PUP-u zapewnia, że urzędnicy będą pamiętać o rodzinie z Liskowatego.

Ewa Faber

12 Responses to "Z samej miłości człowiek nie wyżyje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.