
PRZEMYŚL. Uciekając przed policjantem wbiegł do wody. Okazało się, że…
Miał zaledwie 21 lat, a już bogatą kartotekę. Ostatnio był poszukiwany dwoma listami gończymi. Usiłowali wylegitymować go patrolujący ulice Przemyśla policjanci. Młody mężczyzna nie dał za wygraną i rzucił się do ucieczki w nurt Sanu. Nie pokonał jednak rzeki, która miejscami jest bardzo niebezpieczna. Ciało Mariusza W. odnaleziono po trzech tygodniach.
Podczas rutynowego patrolu wieczorem 1 kwietnia przemyscy policjanci zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn przebywających na Rynku. Jeden z nich przypominał im bowiem Mariusza W., 21-latka, który przemyskiej policji był aż za dobrze znany, a ostatnio był ścigany dwoma listami gończymi: za pobicie oraz za znieważenie funkcjonariusza policji. Policjanci postanowili zatem wylegitymować przechodniów. Intuicja ich nie zawiodła, bo gdy podeszli, ten przypominający W. rzucił się do ucieczki.
Jeden z funkcjonariuszy ruszył za nim w pogoń. Młody mężczyzna pobiegł nad brzeg Sanu u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Sportowej w okolicach mostu Siwca. Policjant stracił go z oczu, ale widzieli go przebywający w tym czasie nad rzeką ludzie. Mogli jednak powiedzieć tylko tyle, że wbiegł do wody i szybko zmierzał w kierunku zasańskiego brzegu rzeki. Było jednak ciemno i w pewnym momencie przestali go obserwować. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania 21-latka. Policja przeczesywała teren, strażacy rzekę, użyto też dronu z Bieszczadzkiego OSG, a dodatkowo okolicę z powietrza obserwował paralotniarz. Jednak przez niemal trzy tygodnie nie udało się natrafić na choćby ślad młodego mężczyzny.
W piątek (21 kwietnia) w godzinach porannych przypadkowe osoby idące mostem im. Ryszarda Siwca zauważyły w rzece coś przypominającego ludzkie zwłoki. Ciało Mariusz W. wypłynęło w pobliżu miejsca, gdzie był ostatnio widziany podczas ucieczki przed policją. Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną. – Zwłoki znajdowały się w odległości kilku metrów od brzegu na głębokości około jednego metra – wyjaśnia mł. kpt. Marcin Lachnik, rzecznik prasowy przemyskiej KM PSP .
Rodzina 21-latka rozpoznała jego zwłoki. Wszystko wskazuje na to, że młody mężczyzna utonął, ciało jednak oczywiście zabezpieczono do badań sekcyjnych.
Monika Kamińska



2 Responses to "Poszukiwany dwoma listami gończymi utonął w Sanie"